FraMat napisał(a):

Bardziej mi się podoba to co wczoraj usłyszałem w telewizji a propos budowy stadionu w Warszawie. Gośc z naodowego centrum sportu (czy jak sie ta instytucja zwie) stwierdził publicznie, że przetarg wygrała firma, ktora złożyła oferte niższą o ok,. 300 mln od wyliczeń inwestorskich.
To, że najniższa to jeszcze pikuś, ale to oferta superdumpingowa.
Konsorcjum zdecydowało sie dopłacić do budowy 300 milionów, żeby tylko budowę mieć...
I te oferte przyjęto!
Tu szczegóły
http://www.stadionnarodowy.org.pl/ak...ka-sa-i-pbg-sa
|
Daj spokoj. Minely dwa lata od przetargu i dzis sie skapneli ze cos jest nie tak? Przeciez to smech na sali. Poza tym drugie i trzecie miejsce odbiegalo od zwyciezcy o kilka procent wiec kwota nie bylo zbytnio zanizona.
Herra o "dumpingu"
http://euro2012.onet.pl/wiadomosci/m...2,artykul.html
RAF napisał(a):

|
Mnie tylko dziwi jedna rzecz: a mianowicie najazd na rzad z powodu przeprowadzonych przetargow. Niech jakis kumaty mnie poprawi ale czy w przetargach nie chodzi o to aby wybierac oferte ktora jest najtansza? Przeciez caly sens tego jest taki zeby wybrac jak najtansza oferte. Zleceniodawca oglasza przetarg, wykonawcy (znajacy wszystkie szczegoly) zglaszaja swoje oferty i potem wybiera sie ta ktora jest najtansza. Jezeli wykonawca sie nie wywiazuje to idzie sie do sadu albo narzuca kary zgodne z kontraktem. Teraz, co by bylo gdyby zleceniodawca wybral niejantansza oferte? Czy nie mialby procesu o niegospodarnosc publicznych pieniedzy? Jaki wobec tego stosowac klucz jezeli tym kluczem nie sa pieniadze?
|
Caly sens jest taki zeby wybrac oferte NAJLEPSZA a nie NAJTANSZA.