Sartre napisał(a):

A to przepraszam, ale w Anglii, Niemczech, Portugalii, Hiszpanii, Francji, Włoszech itd. itp. o PS3 myślisz, że nie słyszeli?
|
Owszem, ale:
1. Tam są dzieci imigrantów, których rodzice wiedzą że piłka to jedyna szansa na awans sportowy
2. Bogatsi wypychają dzieciaki na podwórko, bo mają hopla na punkcie "zdrowego trybu życia"
U nas jesteśmy na etapie dorabiania się, więc biedni rodzice za.przają jak robociki, a dzieciaki siedzą przed kompem bo tak najwygodniej.
PS. a co do wcześniej omawianej infrastruktury... W latach dziewięćdziesiątych była jeszcze infrastruktura z PRL - kiepska, ale była. Ale to nie warunki były najważniejsze, tylko chęć do gry.
W Brazylii chłopaki kopią na piasku i dziadowskich poletkach. Ale od tego się zaczyna.
Lysy napisał(a):

To dziwne co piszesz, bo u mnie przed blokiem 12-15 letnia dzieciarnia non stop od 10 do 21 napierdala w piłkę. Nie ma dnia by nie kopali , a takiego natłoku bachorów to nie widziałem od lat 90' Więc z tym różnie bywa.
|
To bardzo pocieszające, ale tu jest inaczej.