szprotson napisał(a):

1.chodzisz Ty z kumplami
2. szkółki
dobrze, tego nie neguje tak jest ,ale mi chodzi o tych którzy nie sa w szkołce tylko takich którzy jak ja w wieku 10 lat zapierdalali za piłka całe dnie. Teraz 10latek siedzi na kompie..
Akurat mam młodsze rodzenstwo i jestem załamany dziećmi po gimnazjum.
i co do zmanierowania to pojdz na mecz juniorów,ja akurat przypadkowo byłem wczoraj, 11 chłopaków najnowsze nike mercuriale pilki podać nie potrafią, graja nie po to by grac w pilke tylko by być COOL i te dupeczki co przychodzą sie polansowac na stadion skusiły sie na ich żel.
|
Zgadzam się, jest dramat. Niedawno poszedłem z ojcem porzucać do kosza na boisku mojej podstawówki. W moich czasach licealnych, na boisku grano w weekendy od 10 do 20, na ogół był nadkomplet i drużyny się zmieniały (zwycięzca zostawał, przegrany ustępował miejsca nowym).
Teraz w niedzielę o 17 przez 30 minut zbierali pakę, żeby zagrać 5 na 5.
Reszta siedzi przed komputerem. A my się dziwimy, że nie ma szkolenia i w lidze brakuje Polaków. A z kogo mają wybierać? 3 chłopaków z mojego rocznika ze szkoły trafiło do juniorów w Wawelu, 2 do Wisły. Starszy od nas o rok Łatka nawet zrobił umiarkowaną karierę. A to byli wymiatacze, najlepsi w szkole.
Dziś do juniorów przyjmują praktycznie każdego, kto się zgłosi. No i mamy tego rezultaty.