Chryste Panie, marudzicie jak baby w pralni. A to proszek ciężki, a to wybielacz drogi, a to woda twarda, a to pan w kasie niemiły.
Raz, że poza może dwoma-trzema zawodnikami dla Argentyny grali dzisiaj zawodnicy z kozackich zespołów, z których nasi reprezentanci dostawaliby powołania bez oglądania się na formę. Tak się wszyscy tym biednym Cabralem zajarali, że to repra W, a to był w grubej większości zespół złożony z zawodników, którzy byli dla reprezentacji polski równym wyzwaniem. Jasne, jakby grała Argentyna A, to by nas roznieśli - wielkie mi halo. Jeden słabo zgrany zespół zagrał przeciwko drugiemu - w ogóle nie zgranemu, ale piłkarze byli na równym (solidnym) poziomie indywidualnie.
Dwa, że mimo że sparing i sam mecz niemrawy, to parę akcji ładnych im się udało zagrać. Jasne, że za mało, ale jakby Smuda przestał zmieniać skład jak dziecko z ADHD, to by to lepiej wyglądało. Potrzebna im stabilizacja, natomiast kilkanaście minut tego meczu, kiedy i Argentyńczykom trochę się bardziej zachciało grać, wyglądało całkiem optymistycznie - a reszta tragedią nie była.
Trzy, że zjeżdżany przez was Murawski potrafi być świetnym grajkiem. Teraz nie jest, ale potrafi (albo chociaż potrafił) - i temu chyba nikt nie zaprzeczy. Za rok, na Euro, może już będzie w formie. Może tak, może nie, ale temu co potrafi pokazać Murawski, Wilk, czy w zasadzie jakikolwiek inny polski defensywny pomocnik, nie dorówna jeszcze długo. Możemy wystawiać średniaka w formie, albo liczyć że lepszy grajek do tej formy wróci. Albo możemy wystawiać tego, który akurat jest w formie najlepszej, zmieniając ich co trzeci mecz i rozpieprzając zespołowi zgranie. A co ma Małecki do obecności Murawskiego czy Wojtkowiaka, to jest poza moimi zdolnościami kognitywnymi. Małecki co najwyżej mógłby grać zamiast Grosickiego, Błaszczykowskiego lub Mierzejewskiego, ale szczerze mówiąc moim zdaniem słusznie Smuda stawia na Grosika i Mierzeja niż na Małeckiego. Ewentualnie mógłby Smuda odpuścić Kucharczyka i wziąć Małego, bo Mały jest oczywiście lepszym piłkarzem, ale Kucharczyk to trochę inna pozycja i sposób grania jest niż Małecki. Co do Wojtkowiaka (i Jodłowca zresztą też) się zgodzę, ale my po prostu nie mamy stoperów. Kogo na tym stoperze wystawicie z Polaków? Małeckiego i Wilka?

Celebana i Fojuta?

Komorowskiego?

Wołąkiewicza?
Teraz jest niestety taka moda, że jak ktoś chociaż raz ostro repry nie zjedzie, to potem nie zaśnie.