|
Niektórzy chyba naoglądali się za dużo Barcy, i teraz mają zajebiste wymagania wobec każdego meczu. W drugiej połowie zagrali naprawdę nieźle, Argentyna praktycznie nie miała żadnych sytuacji bramkowych (bardzo dobry odbiór naszych w środku pola), a my stworzyliśmy sobie kilka naprawdę dobrych sytuacji. Owszem, to nie był pierwszy skład Argentyny, ale na pewno nie były to ogórki: gracze Porto, Benficy, Sevilli, Villarealu, Zaragozy, Blackburn, Galatasaray, Genoi.
Zastanawiam się po jakim meczu niektórzy pochwaliliby cokolwiek u Polaków? To jakaś moda, żeby każdy mecz Polaków jechać od góry do dołu?
Ostatnio edytowane przez leszekm_ : 05.06.2011 o godz. 19:02.
|