TSWojtas napisał(a):

|
Nasz program realizuje Nasza partia.Wiadomo że likwidacja ZUSu nie stanie sie faktem w jeden miesiąc - ten proces bedzie trwał lata - grunt żeby przekonać do tego innych graczy politycznych i znaleść najlepsze rozwiązania by to przeprowadzić.Jeżeli rzeczy chore są obwarowane zapisem w konstytucji to trzeba ją zmienić. A UE niedługo pociągnie więc jej prawami i interesami radziłbym sie nie przejmować bo Nasi sojusznicy jak dojdzie co do czego to i tak Nas wyrolują.Poza tym czy myślisz że takie Niemcy czy Francja działają w swoim interesie Państwowym czy Unijnym lub też robią wszystko by interes ich krajów był intersem UE?
|
Wasza partia na razie nie ma nawet 5%, więc nic nie może realizować. Jedyne co możecie, to pokazać rozwiązania jakie proponujecie i sposoby ich wprowadzenia. Nie jakieś ogólne deklaracje, tylko konkretne projekty ustaw.
Jeśli tego nie robicie, to nie różnicie się niczym od tzw. "bandy czworga", bo po ewentualnym dojściu do władzy nawet nie mielibyście pojęcia od czego zacząć. Tak naprawdę to praktycznie nikt z "czołowych" polityków Nowej Prawicy nie ma większego doświadczenia w rządzeniu i administrowaniu. Zanim byście się nauczyli co kto może, to minie cała kadencja.
Myślisz, że to będzie wyglądało w ten sposób, że Korwin wyjdzie i mówi "no to likwidujemy KRUS" i to wystarczy? Potem cała machina urzędnicza po prostu sparaliżuje każdy pomysł. Sejmowe Biuro Legislacyjne większość waszych projektów uzna za potencjalnie niezgodne z Konstytucją / prawem UE, itd.
Powiem inaczej - biorę Wasze deklaracje (w niektórych miejscach się z nimi zgadzam w 100%) i biorąc pod uwagę własne doświadczenie i wiedzę, a także obserwacje polityki itp., w mojej ocenie nie jesteście w stanie w żaden sposób wprowadzić większości z nich w życie. Dlatego jedyne co by mogło mnie przekonać do tego projektu, to gotowe propozycje projektów ustaw i opinie prawników o ich zgodności z Konstytucją i prawem unijnym. Inaczej, to są to zwykłe hasła.
TSWojtas napisał(a):

Ty poważnie piszesz o tym paraliżu Sprawy w Polsce trwają latami !NIektóre kilkanaście lat!To nie jest totalny paraliż?A uważasz że normalne jest to że sprawy mafii prowdzi oficjalnie sędzia wymieniony z imienia i nazwiska z tego samego miasta gdzie działała ta grupa i np korumpowała wielu urzędników państwowych.W atkim wypadku istnieje możliwość zatrasznia badź też przekupienia sędziego - tak samo istnieje szansa korupcji przy wyznaczaniu sedziego do sprawy.W wypadku sedziego losowanego z innego miasta ,anonimowego taka szansa jest dużo mniejsza.Sprawa rozpoczęta ma sie zacząć i trwa do końca - dzień w dzień a nie tak jak teraz że jest odraczana na pół roku - to jest patologia!
|
Nie wiem jakie masz doświadczenie z sądami, ile razy byłeś w sądzie, ale ja jako taką wiedzę jak to wszystko funkcjonuje mam. I mogę Cię zapewnić, że to co piszesz w ogóle w żaden sposób nie trzyma się czegokolwiek.
1) Sędziowie nie mogą być anonimowi, bo wówczas oskarżony nie miałby żadnej gwarancji, że jest sądzony przez osobę mającą do tego uprawnienia. Ponadto, sędziowie muszą być znani wszystkim uczestnikom z imienia i nazwiska, bo mogłoby się okazać, że któryś sędzia jest spokrewniony z którąś ze stron procesu, i tylko ten sędzia o tym wie, mimo np. oczywistych okoliczności o tym świadczących. Strony mają prawo to kontrolować, a do takiej kontroli jest potrzebna wiedza o osobie sędziego. Ten pomysł to piramidalna bzdura.
2) Mafia często ma charakter ogólnopolski, i gdyby zakładać możliwość korupcji sędziego, to wówczas taka mafia miałaby możliwości dotarcia do każdego sędziego.
3) Nie widziałem jeszcze przypadku zastraszonego sędziego, a widziałem sprawy, które prowadziła kruchutka kobieta, orzekająca długie kary więzienia dla bardzo dużych miśków.
4) Co do przekupienia sędziego - to rzecz jasna jest możliwe, tyle tylko, że znacznie lepiej wydać pieniądze na bardzo dobrego adwokata. W dużych sprawach karnych orzeka trzech sędziów (w tym dwóch ławników), w drugiej instancji trzech sędziów zawodowych. Żeby mieć pewność sukcesu, trzeba by przekupić przynajmniej dwóch z każdego składu, licząc że żaden się nie oprze pokusie. Ryzyko ogromne, szanse niewielkie. Już pomijam, że czynienie założenia o możliwym scenariuszu przekupienia 4 sędziów na 6 orzekających w sprawie to w zasadzie stwierdzenie, że całe sądownictwo można zwyczajnie rozwalić, bo w takim wypadku to nie ma sensu.
5) Sprawa rozpoczęta ma trwać bez dnia przerwy - to mógł wymyślić chyba tylko ktoś, kto nigdy nie był w sądzie. Bo jeśli zajdzie potrzeba, by biegły sporządził opinię, a sąd nie ma nic innego do przeprowadzenia, to co - biegły ma ją na kolanie napisać przed rozprawą? Albo gdy zajdzie potrzeba zrobienia wywiadu środowiskowego? Albo nawet gdy się okaże, że ostatni świadek jest za granicą i przyjedzie za miesiąc do kraju?
To pokazuje, że osoba, która taki program wymyśla nie ma pojęcia o czym pisze. Że gdzieś słyszała o problemach sądownictwa, ale nie ma żadnego praktycznego rozeznania w całym funkcjonowaniu instytucji wymiaru sprawiedliwości.
6) Pomysł, żeby sędziowie byli z innych miast jest absurdalny. Jeśli sędzia miałby dojeżdżać z innego miasta na czas procesu, to przecież to by sparaliżowało doszczętnie każde postępowanie, do dotychczasowego okresu trwania trzeba by było dodać czas na dojazd, czas rozpraw odwołanych z powodu niemożliwości dotarcia sędziego na czas itp.
Pomijam już fakt, że w takim przypadku większość sędziów zwyczajnie zrzeknie się urzędu i wstąpi do adwokatury albo zostanie radcami prawnymi. Bo niby czemu mieliby taszczyć się przez pół kraju, albo co chwilę zmieniać miejsce zamieszkania, skoro mogliby zrzucić sędziowską togę i nigdzie się nie ruszać.
7) Stwierdzenie, że sprawy w Polsce ciągną się latami to bzdura.
Większość spraw trwa kilka, maksymalnie kilkanaście miesięcy, znaczna ilość kończy się na pierwszej rozprawie / posiedzeniu, albo w ogóle nie dochodzi do rozprawy.
Niektóre kategorie spraw ciągną się latami - w sprawach karnych zwłaszcza dotyczy to spraw w których jest wieloosobowa konfiguracja, często też sprawy w których oskarżeni są lekarze, bo tam zawsze jest kilka opinii i ich sporządzenie trwa często kilka miesięcy.
W sprawach cywilnych dość długo ciągną się rozwody, także sprawy o zniesienie współwłasności potrafią się ciągnąć długo.
I pewnie jeszcze kilka innych, ale te kojarzę "od ręki".
Natomiast żadne proponowane rozwiązanie przez Nową Prawicę nie rozwiąże problemu, bo on tkwi zupełnie gdzie indziej.
Pierwszy problem, dla spraw karnych, to konieczność odczytywania całości aktu oskarżenia i na żądanie oskarżonego (oskarżonych) wszelkich dokumentów z akt sprawy. Długie miesiące sądy marnują wyłącznie na to.
To ma się zmienić, z tego co kojarzę obecny Minister Sprawiedliwości (swoją drogą, chyba najlepszy minister sprawiedliwości do tej pory, widać że facet wie co robi, choć błędy i dziwne pomysły też mu się zdarzają, a piszę to jako stanowczy przeciwnik opcji politycznej, którą reprezentuje).
Drugi problem, dla wszystkich spraw to taki, że bardzo słabo uregulowane jest instytucja biegłych, weryfikacja (a właściwie jej totalny brak) ich umiejętności, a co za tym idzie, częstokroć konieczność nawet kilkukrotnego uzupełniania opinii. Często bardzo długie okresy oczekiwania na sporządzenie opinii przez biegłego.
Trzeci problem (dla spraw rodzinnych) - długie okresy oczekiwania na termin badania w RODK.
Czwarty problem - (sprawy cywilne) strony postępowania często nie mają pojęcia co trzeba w postępowaniu robić, żeby wygrać sprawę, często piszą setki pism, które nie mają najmniejszego związku ze sprawą, chociaż wedle ich przekonania to właśnie te kwestie są najważniejsze. Pisma trzeba doręczyć, trzeba dać czas na odpowiedź, itp. itd.
Już pomijam, jak zatrważający jest brak jakiejkolwiek świadomości jak wygląda orzekanie wg. polskiego prawa, a dokładnie to, że wbrew powszechnemu przekonaniu, sąd cywilny nie poszukuje prawdy.
Piąty problem - doręczenia. Jeśli jest wyznaczony termin rozprawy, to trzeba zawiadomić strony. Trzeba wysłać zawiadomienie, zawiadomienie musi dojść, trzeba doliczyć 2 tygodnie na wszelki wypadek, gdyby zawiadomienie przeleżało awizowane na poczcie, potem musi wrócić zwrotka albo samo zawiadomienie. Trwa to około 6 tygodni.
To samo jeśli chodzi o wezwanie świadka.
Może trzeba by było rozważyć nakładanie obowiązku na strony przyprowadzenia świadka (z tego co kojarzę tak jest w USA, ale to tylko luźne skojarzenie, mogą się mylić)? Może trzeba doprowadzić do tego, żeby między sądami a radami adwokackimi i izbami radców prawnych istniał zinformatyzowany system powiadomień?
Szósty problem - (w sprawach gospodarczych) problem tkwi nie w szybkości uzyskania wyroku, bo to najczęściej jest uprawomocniony nakaz zapłaty. Problem tkwi w tym, że często trzeba czekać na nadanie klauzuli kilka tygodni, a po drugie, bardzo duże możliwości tkwią w usprawnieniu postępowania egzekucyjnego, które się ciągnie bardzo długo. To w tym miejscu tkwią ogromne rezerwy, i to tutaj najwięcej tracimy w stosunku do innych państw.
W USA jest tak, że systemy informatyczne są zintegrowane. Adwokat logując się za pomocą indywidualnego hasła może przeglądać np. rejestry pojazdów, a także wyszukać posiadane przez dłużnika karty kredytowe, jaki jest ich stan i kiedy były używane (znowu, powołuję się na coś, co jakiś czas temu - długi - słyszałem, nie daję głowy że wszystko jest w 100% prawdziwe. Adwokat składają wniosek do komornika wskazuje już co dłużnik posiada i co należy zająć.
Mógłbym tak długo.
TSWojtas napisał(a):

|
Wiesz nie mamy finansowania z budżetu państwa ani z tajnych służb. Poza tym nie mamy tylu świetnych postaci w swojej partii jak np PO która miała mieć setki ustaw przygotowanych przed przejęciem władzy w 2007 roku.Do dziś na nie czekamy!
|
Nie porównuj się do PO, bo po pierwsze, uważam PO za bardziej szkodliwą od SLD, a po drugie, Nowa Prawica ma być lepsze od "bandy czworga", więc powinniście umieć to wykazać.
TSWojtas napisał(a):

Na zabezpieczanie emerytur miały iść pieniądze z prywatyzacji - zapytaj sie bandy czworga gdzie jest ta kasa
Co do administracji jak zlikwidujesz PIT, CIT to automatycznie nie bedzie potrzeby Urząd skarbowy - więc jakie odszkodowania,jakie przywracanie do pracy?
|
Banda czworga nie chce likwidacji ZUSu, więc nie muszę się ich pytać. Pytam się Was, bo to jest Wasz postulat, który musi mieć jakieś oparcie w realnych możliwościach. To co robisz, to zwykłe uciekanie od tematu.
Urząd skarbowy nie zajmuje się tylko PIT i CIT, więc twierdzenie, że przestanie być potrzebny po likwidacji tych podatków świadczy jedynie o tym, że nie masz pojęcia o czym piszesz i powtarzasz jedynie hasła polityczne.
Już pomijając to, że w obecnym stanie prawnym nie ma możliwości (ani faktycznej, ani prawnej) likwidacji tych podatków. O odszkodowaniach piszę w kontekście śmiesznej ustawy Tuska, którą usiłuje sprawić wrażenie, że walczy z biurokracją.
TSWojtas napisał(a):

|
Zwiększając znacznie budżet armii . Środki po tylu cięciach sie znajdą.
|
No więc czekam na ustawy doprowadzające do cięć, na opinie o ich zgodności z Konstytucją i prawem UE, a także na dokładne wyliczenia matematyczne wskazujące ile, gdzie i w jakim okresie zostanie zaoszczędzone.
Bo ja na słowo, że środki się znajdą, to nie mam zamiaru politycznym amatorom (to nie jest pejoratywne określenie, tylko stwierdzenie braku jakiegokolwiek doświadczenia polityków Nowej Prawicy) wierzyć.
TSWojtas napisał(a):

|
A Ty Sędzio kim jesteś ? Europejczykiem czy Polakiem?Jaką polityke ma prowadzić Nasze państwo? Polityke UE(czyli Niemiec ,Francji,Włoch)czy polityke zabezpieczającą Nasz interes narodowy. Chcesz by Polska szła za krajami UE takimi jak Grecja Portugalia Hiszpania Irlandia itd łeb w łeb?
|
Polska ma prowadzić skuteczną politykę na rzecz realizowania narodowych interesów. W tym celu czasami realizować może interesu całej UE, o ile są one zbieżne z naszymi, czasami musi umieć zmieniać czy korygować politykę UE, a czasami może nawet dopuścić się do ustępstw, jeśli poświęca relatywnie mało ważny interes dla uzyskania ważniejszego interesu.
TSWojtas napisał(a):

|
My chcemy koryto zlikwidować i dobrze o tym wiesz! JKM i ludzie mu wierni przez lata nie zmieniają swoich przekonań i wartości a gdyby troszke je nagieli dawno byliby już przy korycie i na salonie .Poza tym przed wysuwaniem oskarżeń na Nasz temat radziłbym poczekać chociarz do momentu jak w tym sejmie będziemy - wtedy bedziesz miał fakty. W tym momencie dywagujesz co by było gdyby...
|
1. Gdybyście nieco nagięli swoje poglądy, to zapewne od dawna byli UPRowcy graliby ważną rolę w dużych partiach, mając wpływ na ich program. I być może nie udałoby się zlikwidować PITu, ale udałoby się doprowadzić go do stawki 15%. Być może nie udało by się doprowadzić do likwidacji ZUSu, ale udałoby się doprowadzić do likwidacji wielu niepotrzebnych instytucji i zmniejszenia zatrudnienia w administracji państwowej.
Tyle tylko, że wy ciągle nie chcecie sobie splamić rąk, wobec czego od powstania UPRu, JKM nie osiągnął ani jednego rzeczywistego sukcesu, nie obniżył ani nie zlikwidował ani jednego podatku i nie zredukował biurokracji ani o jednego urzędnika. To znaczy, że przez 22 lata (od 1989 r.), Wasza formacja nie osiągnęła żadnego realnego rezultatu.
To, że się tak wyrażę, większe sukcesy niż JKM w walce z podatkami miał Jarosław Kaczyński (obniżka PITu do 18% i 32%) czy Leszek Miller (obniżka CITu do 19%).
2. Ja nie wysuwam oskarżeń, ja domagam się konkretów, a nie lania wody. Jakbym chciał lania wody, to bym głosował na PO.
3. Ja nie dywaguję, co by było gdyby - to Ty piszesz, co by było gdyby Nowa Prawica rządziła, a ja domagam się konkretnych podstaw tych twierdzeń.
4. uff
5. Nie mam czasu na dalszą dyskusję w tym temacie, więc nie zamierzam dalej tego ciągnąć, przynajmniej do czasu wskazania linka do projektów ustaw. Do tego czasu mija się to z celem.