thechris napisał(a):

|
Czasy się zmieniły... To było już dawno. Nie wiem jaką skalą porównujesz Puchar Uefa do LE, system grupowy do systemu pucharowego mecz-rewanż...
|
Tu się zgadzam. Generalnie oba osiągnięcia (to Wisły z 2003 roku i to Lecha z 2011 roku) oceniam mniej więcej jako porównywalne. Trudno powiedzieć, które większe, bo argumenty za i przeciw są po obu stronach.
thechris napisał(a):

Poza tym jakby tego było mało to masz konkretny argument, że "nie przesadzam" czyli miejsce Polski w rankingu UEFA w kolejnych latach:
2004 - 16. miejsce
2005 - 18. miejsce
2006 - 22. miejsce
2007 - 23. miejsce
2008 - 25. miejsce
2009 - 26. miejsce
2010 - 26. miejsce
2011 - 24. miejsce i oby teraz utrzymać tą tendencję, którą zapoczątkował Lech.
|
Brakło Ci dwóch dosyć istotnych rankingów, które pokazują naszą zwyżkę formy zapoczątkowaną przez Lecha:
2012 - 23. miejsce
2013 - 20. miejsce
W tym ostatnim rankingu do 15 miejsca zajmowanego przez Szwajcarów tracimy około 3.100 pkt., co nie jest dystansem nie do odrobienia w ciągu. Oczywiście patrząc na naszych przyszłorocznych reprezentantów w pucharach, ich rozstawienia itd. to trudno liczyć, że ten dystans odrobimy, ale prawda jest taka, że nie jest to jakaś olbrzymia różnica. A wspomniana przez Ciebie liga rumuńska będzie przed nami już tylko o 0.266 pkt.
Tendencja jest akurat bardzo dobra, ale spójrzmy prawdzie w oczy, nawet jeśli prawda jest smutna - aby dalej piąć się w górę rankingu potrzebowaliśmy mieć rozstawionego we wszystkich eliminacyjnych rundach Lecha, bez nich trudno będzie
odrabiać dystans, co najwyżej możemy przy niezłym sezonie (w szczególności w wykonaniu Wisły) zachować status quo.
thechris napisał(a):

|
Polskę od takiego miejsca dzieli 9. pozycji - tacy jesteśmy mocni.
|
Jak wyżej, ta strata jest wynikiem naszych pucharowych punktów zdobytych - nazwijmy to - przed "erą Lecha". W rankingu 2013 te sezony nam odpadną.
thechris napisał(a):

|
Jeszcze jeden dowód mocarności naszej piłki klubowej: http://www.weszlo.com/news/7008 Liechtenstein ograł Litwę w której 5 piłkarzy z tego składu występuje na co dzień na boiskach ekstraklasy.
|
Rozumiem, że jak Litwini ogrywali Czechów na wyjeździe to był dowód siły naszej ligi? A jak Azerbejdżan ograł Turcję to był dowód "mocarności" ligi tureckiej?