wisl@k_TS napisał(a):

Czy u Wojciechowskiego negocjacje z jakimś piłkarzem trwały chociaż 2 dni? Bo mi się wydaje, że rozmowa wygląda u niego tak:
JW: Ile chcesz za sezon?
XXX: 500 tys ojro
JW: Dobra, ale jak będziesz słabo grał to czeka cie klub kokosa!
XXX: Taa jest szefie..
|
No, ale przecież Wasza Wisełka swoją wielkość na przełomie wieków osiągnęła podobnym sposobem. Oczywiście bez żadnych klubów kokosa i tym podobnych. Rzucili zdecydowanie większe pieniądze niż reszta na stół, skompletowali świetny skład i tyle ich widziano.
Różnica teraz jest taka, że Wojciechowski nie jest jedynym którego stać. Dlatego w cuglach lig nie wygrywają. Dochodzi jeszcze wątek jego świrowatości. Ale kasę rzuca jak Cupiał 12 lat temu.