Wyświetl pojedynczy post
lazy
Senior Member
 
Od: 10.2003
Skąd: strefa chillout'u

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#46123
Stary 03.06.2011, 16:35
Naiwność to jednak zakaźna choroba. A w połączeniu z brakiem logicznego myślenia i amnezją to może skutkować bełkotem.
Najpierw historia z RvN, potem z Baszczem, teraz magiczna data "10 czerwca". Za chwilę będzie: "Przecież obiecali nam Ligę Mistrzów w Krakowie".

Myślcie - to nie boli. Wystarczy się cofnąć o jedno okienko transferowe, żeby zrozumieć jak będzie wyglądać obecne.
Stan wie co robi, Basałaj wie co robi, Robert też wie co robi. Nikt z nich nie zaczął kariery wczoraj żeby musiał się ratować merytorycznie opiniami kibiców.

Klub robi transfery po cichu bo rozgłos nie sprzyja interesom - to chyba oczywiste.
Wiadomości prasowe trzeba dzielić przez 4, a potem jeszcze analizować kto i kiedy co powiedział. Nie dajcie się zmylić nagłówkom.
Z reguły o transferze dowiadujemy się ostatni, kiedy wszystko jest już dopięte. To jest profesjonalizm.

Co do jakości transferów. Jeśli po zimowych wzmocnieniach ktoś ma wątpliwości co do warsztatu Stana to niech lepiej się przerzuci na klub z czołówki europejskiej. Lepsi piłkarze nie trafiają do polskiej ligi. Maor to wyjątek potwierdzający regułę - zresztą i w jego wypadku jest uzasadnienie takiego przebiegu kariery, ale to off topic.

Co do terminu ich przeprowadzania - to nie są zakupy w hipermarkecie albo zamówienie przez Allegro. "10 czerwca" to nie jest ostateczny termin zgłaszania zawodników do kwalifikacji LM. Więc się tak nie napalajcie. Jak pierwszy zakup będzie 14 czerwca to co przemaszerujecie pod siedzibę Telefoniki i będziecie żądać zwolnienia Basałaja.
Każdy transfer to ogromne przygotowania, wiele stron - zawodnik, jego menager, klub sprzedający, klub kupujący, prawnicy każdej ze stron, negocjacje z managerem, zawodnikiem, klubem, umowy pomiędzy każdym a każdym, kilkanaście spotkań, faxy, maile, płatności, zabezpieczenia, gwarancje itd. A już nie wspomnę o wcześniejszej procedurze skautingu i podejmowania decyzji o podjęciu negocjacji z zawodnikiem X lub Y.

Może wszystko się uda. Jako kibic muszę być dobrej myśli. Ale pamiętajmy wszyscy jak wielkim sukcesem byłby awans do LM. Nie wydaje mi się że polska piłka na to zasłużyła... niestety
c.d.n.
Odpowiedz cytując