|
Dobra, przyznaje poniosły mnie wczoraj emocje. Przesadziłem z niektórymi tekstami i przepraszam. Wynikało to z mojego bardzo osobistego stosunku do "Dżumy Stolicy" i nie mniej osobistego do Baszcza, którego zawsze miałem za wzór, legendę piłkarza. Mam tylko nadzieję, że Marcin nie zapomni o Wiśle, czy nawet Ruchu i nie będzie deklarował przywiązania do Dyskopolo. Macie rację, musi zarobić pieniądze, a w Grecji obawiał się o zdrowie rodziny. Po głębszym przemyśleniu to rozumiem.
KLUB FUTBOLU AMERYKAŃSKIEGO: KRAKÓW TIGERS
|