PANDEM0NIUM napisał(a):

Zgadzam się z tym w 100%.
Pomoc WILK-JEŻ-MELEX byłaby bardzo mocna. Tym bardziej że Jeż nie jest typowym ofensywnym pomocnikiem. Obserwowałem go w kilku meczach i na pewno nie jest to jeździec bez głowy. Zdyscyplinowany taktycznie z dobrym odbiorem, kreatywny, typowy pomocnik box to box.
Jednak jego przyjście do Wisły można włożyć między bajki, to pobożne życzenia pismaków.
|
Jeż przypomina mi Stilica. Styl gry, umiejętność rzucenia prostopadłej piłki, świetna technika strzału i ogólnie sposób poruszania się, prowadzenia piłki bardzo podobne jak u Bośniaka. Taka flegma, szybki nie jest, ale nadrabia braki motoryczne kapitalnym przeglądem pola i umiejętnością podejmowania dobrych decyzji. Moim zdaniem obecnie najlepszy zdecydowanie rozgrywający ligi. Typowa "10".
Jednak nie widzę żadnego związku (sportowego) łączącego odejście Meliksona i przyjście Jeża. Zupełnie inni piłkarze. Jeż nie potrafiłby zastąpić Maora, a Maor sam nie jest w stanie dać drużynie tego co mógłby dać jej w ofensywie Jeż.
Maor również potrafi zagrać świetną piłkę między obrońców, ale jak do tej pory jego największą zaletą są skuteczne rajdy w bocznych sektorach, branie na siebie ciężaru gry i skupianie uwagi rywala, dzięki czemu inni mają troche więcej miejsca. Jeż wypełnił by lukę jaka powstaje, gdy na boisku jest Jirsak, Garguła albo Siwakow w roli jednego z 3 środkowych pomocników.
Jeżeli ktoś go wyciągnie z Zabrza to zrobi świetny interes.