Wyświetl pojedynczy post
flamengista
Piknik
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Kraków/Bronowice

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12851
Stary 03.06.2011, 08:33
Przecież w sprawie G. podstawową kwestią było to, że prokurator generalny (a Ziobro jako minister sprawiedliwości pełnił również i tą funkcję) od razu wydał medialny wyrok na lekarzu.

Przekroczył przy tym swoje kompetencje i zachował się nieprofesjonalnie. Do tego jego wypowiedź miała negatywne następstwa dla polskiej transplantologii.

Od polityka wymaga się - oprócz niezłomnych zasad moralnych - także inteligencji i wrażliwości. Minister finansów też może prywatnie twierdzić, że stan gospodarki polskiej jest fatalny, a Bank X z pewnością upadnie, bo pracują w nim złodzieje. Ale zdaje sobie sprawę, że taka wypowiedź wywoła totalny kataklizm.

W całej tej sprawie nigdy nie chodziło o to, że doktor G. jest "czysty jak łza", a Ziobro jest wcieleniem Belzebuba. W zasadzie cała ta sprawa świetnie w sposób symboliczny oddaje istotę nieszczęsnej IV RP. W wielu sprawach bracia Kaczyńscy mieli nawet rację. Problem w tym, że nie umieli do tego przekonać innych.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo