przem napisał(a):

Mnie to boli...
pamiętam "jesteś legendą, ej Baszczu jesteś legendą"
i co?
rozumiem, po staremu powrót do Ruchu; chętnie w Wiśle, ale...
tyle, że u JW nie ma jakiegoś charakteru drużyny tylko czysta kasa, znacznie lepiej niż do pasów, amici, CWKSu; mimo to...
|
Nie no bez przesady....
Baszczu dawał jasne sygnały, że chętnie by jeszcze w Wiśle pograł, ale Stan i Maskaant (a może Cupiał) mieli inne priorytety... to co miał zrobić? Przejsć na emeryture?
Bardzo dobry wybór Marcina - daj mu Boże zdrowie, żeby sobie jeszcze parę lat pokopał w piłkę na koszt JW, a i tak w sercu zostanie Wiślakiem do końca swoich dni.