Jeśli więc, zarzuty się nie potwiewrdzą, tzn. że prokuratura wszczynając śledztwo z urzędu na podstawie doniesień medialnych, zostanie wprowadzona przez te media w błąd. Koszty moralne poniesione przez Małeckiego oraz strata nerwów, czasu i pieniędzy na adwokatów lub z uwagi na nieobecność meczową, to jedna sprawa. Druga to narażenie na marnotrstwo pieniędzy państwowych, czyli podatników, wskutek kłamstw medialnych, dokonanych przez nieodpowiedzialnych dziennikarzy.
Czy w takim razie wszelkie koszta poniosą owi nieodpowiedzialni dziennikarze, a dodatkowo zostanie wszczęte z urzędu dochodzenie perzeciwko nim, z uwagi na publiczne oszczerstwa, kierowane pod adresem innych
