westersyl napisał(a):

http://krakow.naszemiasto.pl/artykul...meya,id,t.html
OMG, z tym gościem to chyba naprawdę info prawdziwe.
Przytaczam jeszcze raz słowa kibica drużyny w której Lamey miał przyjemność siedzieć na ławie:
I think he was brought in as a cleaner, stadium maintenance or maybe groundstaff - there is no way in a million years the guy is a professional footballer
I wiele tego typu innych opini pojawiło się na jego temat w internecie. Zawodnik nie mógł obserwowany z prostej przyczynny, nie da się obserwować zawodnika, który nie gra. Pachnie mi tu makabrycznie zapuszczonym fizycznie gościem niezdatnym do gry jak Branko.
|
Ja mam o nim zupełnie inne zdanie. W istocie, nie widziałem go w grze na przestrzeni ostatniego roku, ale wcześniej to był
niemal światowej sławy piłkarz. Jego przyjście do nas to akurat bardzo pozytywna wiadomość.
Poza tym dajmy spokój, Stan nie robi nic bez powodu...