|
Nie zdziwiłbym się gdyby to był kolejny donos z ul. Kałuży. Tradycyjnie nie wytrzymali ciśnienia po fecie Wisły i siedząc w kanałach postanowili ryć jak zwykle.
Tu nie chodzi im o to żeby złapać króliczka tylko cały czas go gonić. Obrzydzić życie Małemu, żeby zamiast się koncentrować na grze w piłkę włoczył się po sądach i udawadniał, że nie jest wielbłądem. Jest za dobry piłkarsko i za bardzo przywiązany do Wisły, więc wielu chciałoby go skończyć.
Powód: dopisek
Ostatnio edytowane przez Gwiaździsty : 02.06.2011 o godz. 10:06.
|