flamengista napisał(a):

No właśnie. A miała być nowa jakość w polityce transferowej. Była, przez pół jednego okienka (w pierwszej połowie zimowej przerwy straciliśmy Pawła Brożka, więc nawet całego okienka nie liczę).
Na chwilę obecną mamy plotki wzięte z księżyca: Nistelrooy, Peszko, Santa Cruz... A gdzieś w tle negocjacje o wykupienie Cikosza (300 tys. € to dla nas spora kwota) i prawdopodobne fiasko w sprawie Chaveza.
Nawet zakładając, że Valcx dokona kolejnego cudu i praktycznie nie popełni błędu przy transferach (w co osobiście nie wierzę, mylą się wszyscy) - to i tak nie będzie czasu na zgranie defensywy.
A z dziurawą obroną możemy przegrać z każdym - kolejny Karabach czy Levadia są jak najbardziej możliwe. A kolejna kompromitacja w europejskich pucharach nie wchodzi w grę - oznaczałaby następną czystkę w klubie, a przynajmniej osłabienie pozycji holenderskiego duetu.
Radzę trzeźwo spoglądać na rzeczywistość: mamy bardzo słabą kadrę, która na chwilę obecną jest raczej osłabiana, niż wzmacniania. Stan też z g. bicza nie ukręci. Bez kasy na transfery pozyskać można w najlepszym wypadku kolejnego Boukhariego.
|
Nie panikujmy. Mamy dopiero 2 dzień czerwca. Transfery będą. A czy trafione? Boisko wszystko zweryfikuje. Zawsze jest ryzyko. Pokaż mi człowieka któremu wszystko wychodzi. Nie ma takiego. Pokaż mi dyrektora sportowego któremu wyszedł kazdy transfer. Nie ma takiego. Dlatego apelowałbym o troche rozwagi. Pisanie czarnych scenariuszy nic nam nie da. Wszystko co możemy zrobić to usiąść i obserwować a potem ewentualnie komentować.
Z mojej strony hipoteza jest taka. Klub będzie się wzmacniał w zależności od tego czy będziemy przechodzić kolejne rundy. A więc do II rundy uzupełniamy skład, w przypadku III rundy 1-2 wzmocnienia, IV runda kolejne transfery = awans do LM.
Nawiasem dodam że taki scenariusz przerabialiśmy i nie dało to należytych efektów.