też
z tym, że coraz rzadziej pod nosem
---
marketing i promowanie loga to jedno
druga sprawa to wyczucie smaku -
nakładanie sobie jakichś koron insygniów to już nawet nie cepelia
poza tym - logo jest upstrzone w taki sposób, że i tak jedynym W MIARĘ czytelnym fragmentem jest emblemat BG. To mówi samo za siebie.
Zamiast poprzestać na schludnej, czytelnej obwódce wokół herbu stworzono niewiadomoco. Koronowane niewiadomoco.