|
Niestety ciężko niektóre sprawy komentować. Dydkowie mieszkali 300m od mojego domu w tej samej klatce co kolega z podstawówki. Zaczynała grę u tego samego trenera u którego ja trenowałem kilka lat kosza. Później rozwinęła się w Huraganie u Zana i wyjechała do Poznania. W moim kościele była w niedzielę msza w jej intencji.
Teraz Sobczak. Oby ten temat miał jak najmniej postów.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 31.05.2011 o godz. 20:28.
|