|
Ale chodzi chyba o to, że wyciągnęli Gancarczyka po tym, jak został uznany najlepszym lewym obrońcą w lidze ukraińskiej- czyli jak dla mnie sukces zarządu, a nie porażka. Nie był to odpad, emeryt itp tylko piłkarz, który przeżywał najlepsze lata swojej kariery. Bo dyskusja toczy się właśnie o to, jakich piłkarzy ściągał Lech, nie o tym, co aktualnie oni sobą reprezentują.
|