emj10 napisał(a):

Patrząc z perspektywy poprzednich takich ruchów w polskich klubach to albo są to kompletnie niezrozumiałe ruchy spowodowane emocjami po słabym sezonie, albo przemyślane ruchy, które mają zrobić fundamenty pod nowe rozdanie. Rutkowski wyglądał mi od zawsze na pragmatycznego gracza dlatego sądzę, że jest to ten drugi wariant. Będę śledził to z ciekawością.
Poza tym można uznać, że dzisiaj kończy się mit budowania Wielkiej Amiki, która miała miała sama zarabiać na siebie, miała najlepszy komitet transferowy i w ogóle była naj.
|
Lech zrobił ten sam błąd co Wisła i Legia swego czasu. Myślała, że skoro raz im się udało to będzie udawało cały czas. Ściągneli Stilicia, wyszło to myśleli że każda młoda gwiazda z Bałkanów będzie strzałem w dziesiątkę (Buric, Golik, Handzic). Trafił się Lewandowski, ale już Chrapek i Mikołajczy(a)k był niewypałem. Po prostu mieli farta. A on nie powtarza się zbyt często. Wy tez mieliście ten problem. Roger i Edson, a później ten brazylijski szrot. Outtara i późniejsze Dicki. My też mieliśmy Kowalczyków i Kwieków jako efekt uboczny trafionych transferów Żurawia czy Kosy. Nie mówiąc już o kilogramach darmowego szrotu jako dodatek do udanego transferu Clebera.
Strategia musi być zróżnicowana i to obserwujemy w Wiśle w tym momencie. W Legii niby też, ale tam Maciek z Jóźwiakiem dba o odpowiedni procent zaszrotowania.