Nie czaję co jest w tym śmiesznego, poważnie. Przebiliśmy rekord Górnika z lat 50-70 i mnie to cieszy. Im więcej rekordów należy do Legii tym lepiej. Było nie wylecieć z czołówki ligi w 2007 to byśmy po rywalizowali
Przecież to ma głębsze znaczenie niż sam rekordzik. Chodzi o to, że to nam się rywale zmieniają. Owszem, bywa że nas wyprzedzają (choć nie zawsze), ale koniec końców wypadają na jakieś niskie miejsca, pojawia się nowy. I tak od tzw. przełomu (Lech, Górnik, Widzew, ŁKS, Polonia, Wisła.... ?).
1916% napinki