|
Mecz był przegrany już w szatni, kiedy zawodnicy czekali na szampana i kiedy na boisko weszlismy w 10, bo Żuraw nie grał jak napastnik. Do tego szybka utrata napędu druzyny czyli Meliksona i gra Siwakowa na nietypowej pozycji.
Polonia zagrała podobnie jak Górnik nie dając rozwinąc się naszemu atakowi pozycyjnemu. Wystarczyło.
Szkoda wyniku, zawsze radość z fety byłaby większa
To tylko moje zdanie, z którym nikt nie musi się zgadzać
...nie będę wchodził w dalsze dyskusje z idiotą....
|