Wyświetl pojedynczy post
mg256
Junior Member
 
Od: 10.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#45614
Stary 30.05.2011, 11:32
Rzadko tu pisuję ale RvN sobie nie daruję.
O ile info wygooglane jest prawdziwe to on zarabia w HSV 3,5 mln Euro za sezon.
Co więcej - podpisywał kontrakt jako zawodnik 33 letni a teraz (w lipcu) będzie miał 35.
Nie jest też tak bramkostrzelny jak kiedyś, łapią go liczne kontuzje.
Przez półtora sezonu w Bundeslidze strzelił 12 goli w 36 meczach.
Zna się ze Stanem(Stan rozegrał w PSV ponad 200 meczy i kończył karierę jak RvN zaczynał - przypuszczalnie więc jest klubową legendą), może kojarzyć Maaskanta(który prowadził mały klub w lidze holenderskiej gdy RvN tam grał), może kojarzyć Jaliensa.

Nie ma rzadnego powodu by tu nie zagrał - nie jesteśmy Rosją, Turcją, Emiratami czy ostatnio nawet Grecją - jesteśmy całkiem cywilizowanym krajem.

Więc - o ile on osobiście nie ma jakichś szczególnych powodów aby tu nie zagrać jest to tylko - i aż, kwestia pieniędzy.

I teraz pytanie brzmi czy warto wydać 2-3mln euro rocznie na takiego zawodnika?
Co dostajemy:

sportowo:
- Gracza który ciągle umie strzelać bramki: sądzę że w naszej lidze średnia około pół gola na mecz powinna być bez problemu do osiągnięcia.
- Gracza o ogromnej pewności siebie - w LM czy LE.
- Gracza od którego nasza ofensywa może się bardzo dużo nauczyć.
- Gracza, który da nam dużo silniejszą ławkę rezerwowych, gdyby przyszło nam grać na kilku frontach np. w LM.
- Gracza którego całą liga będzie się bała i dażyłą ogromnym szacunkiem.

marketingowo:
- Myślę, że szansę na stopniowe zapełnienie trybun - a kibice którzy przyjdą dla niego mogą potem zostać przy klubie - z tego co można przypuszczać to na chwilę obecną Wisła może liczyć na ok 20tys widzów - a stadion ma mieć 34tys miejsc.
- Znaczne zwiększenie atrakcyjności medialnej klubu - szansa na liczne pokazywanie meczy przez Canal+ czy nawet Eurosport.
- Sprzedaż 15-30tys koszulek w ciągu roku.
- Przyciągnięcie dzieciaków do naszych szkółek.
- czasem możliwość gry z takim RvN jest ważniejsza niż dodatkowe 50tys Euro w kontrakcie - lepsza pozycja w negocjacjach z zawodnikami tak z Polski jak i z zagranicy.
- przetarcie szlaku dla transferów porównywalnych nazwisk w przyszłości.
Co ryzykujemy:
- kontuzję i kupę pieniędzy do zapłaty, oraz konflikty o to kto jest winny transferowej porażki.
- powstanie ogromnego komina płacowego, może wywołać tarcia w szatni
- że on nie będzie miał z kim grać u nas.
- trudno przewidzieć sytuację w szatni: Mały, Sobol mogą pójść w odstawkę jako liderzy drużyny - w ogóle może być problem z poukładaniem relacji w szatni.
- poza ofertą pucharów europejskich i kilku meczy w sezonie: z Legią, Lechem, Cracovią, Śląskiem czy Lechią trudno będzie o poziom oprawy, o sportowym nie wspominając do którego RvN jest przyzwyczajony.

Fundamentalne, czysto ekonomiczne pytanie brzmi: czy RvN jest nam potrzebny, bo na LM to może być za mało a na Ekstraklasę, zdecydowanie za dużo. Czy on jest dla nas warty tych choćby i 2 milionów na sezon.

Rozwiązanie tego dylematu jakie przychodzi mi do głowy jest dość proste: kontrakt na 2 miesiące za ok. 1mln euro z opcją przedłużenia o kolejne 10 miesięcy za 2mln euro w przypadku awansu do LM. A w przypadku braku awansu on ma opcję przedłużenia za 1mln euro.

My ryzykujemy znacznie mniejszą kwotą: a co stadion zapełnimy i koszulek sprzedamy to nasze. Efekt marketingowy także pewien jest bo zawsze można powiedzieć, że grał u nas RvN i nawet będzie o prawda.

On traci - jeśli zdecydował by się odejść - czas na zgranie w kolejnych klubie. No i może się niestety okazać, że zamiast grać u nas będzie sobie szukał następnego klubu.

Jeszcze co do pieniędzy: nie znam szczegółów ale wiki twierdzi, że kiedy dostał propozycję wypożyczenia na pół roku do Madrytu z HSV, zgodził się partycypować w kosztach wypożyczenia - prawdopodobnie zrezygnować z części gaży. Nie porównuję Realu do Wisły ale widać że go stać na ograniczenie zarobków.

A tak na marginesie to z podobnych zawodników jest jeszcze Miro Klose - mówi trochę po polsku, no i w ogóle trochę bliżej z Polski do Niemiec niż do Holandii i ostatnio rezerwowy raczej - więc dla niego nie był by to taki przeskok straszny. No i w Polsce bardzo rozpoznawalny. Piszę to ponieważ problem nie dotyczy tylko RvN ale w ogóle pewnej koncepcji kierunku rozwoju klubu. I osoba zawodnika nie jest aż tak istotna. Chodzi tylko o to, żeby zatrudnić żywą legendę. I o pytanie czy warto.
Odpowiedz cytując