0 22 napisał(a):

Też myślę, że to serio prawda. Nie wiemy jak bardzo zażyła jest znajomość między Waszym dyrektorem, a Ruudem. Zapytać i po negocjować zawsze można - zwłaszcza od kiedy w Europie mniej więcej powszechnie wiadomo, że nie chodzą u nas po ulicy niedźwiedzie.
Natomiast wiadomo, że sprawa zapewne rozbije się o jakieś 500 tys euro, które Wisła będzie dawać za rok, a Ruud będzie myślał, że to za rundę albo jej... połowę. Jeżeli natomiast Wisła serio mu da milion to znaczy, że zwariowali i za max dwa lata jesteśmy mistrzem.
|
Ja równiez uważam, że te negocjacje sa prawdą. Jeżeli Van Nistelrooy jest człowiekiem z klasą to nie mógł odmówić staremu znajomemu spotkania i wysłuchania co on ma do powiedzenia. Wiadomo, że od spotkania do konkretów, a później podpisania kontraktu daleka droga ale sam fakt wg mnie zasługuje na uznanie.
Należy równiez pamiętać, że jak Cupiał połknie haczyk i zażyczy sobie Holendra przy Reymonta to jest w stanie mu dać pensję taką jaka sobie zażyczy. Ponadto godne zauważenia jest to, że takie nazwisko to gwarancja paru tysięcy więcej kibiców na stadionie. Szczególnie na początku. Sam znam takich "kibiców", którzy dla Ruuda (oczywiście "fani Realu") przyjdą na stadion.
PS. Ale radze się nie napalać, żeby nie było że przyjdzie jakiś no name z Rumunii i będzie "Miał być van Nistelrooy, a jest jakiś Niculescu".