No własnie.
Cieszę się, że wygrali po sportowej walce, a nie po błedach sędziego.
Barcelona była w tym meczu zdecydowanie lepszym zespołem, dominowali w każdym elemencie gry. Nawet w tej słynnej angielskiej agresywnej grze.
Ale brawa również należą się ManUtd. Grali na ile potrafili. Dali z siebie wszystko, ale na dzień dzisiejszy mają słabszy zespół. Ważne jest jednak to, że Czerwone Diabły starały się grać w piłkę, walczyć ostro, lecz fair. Nie wyszli z zamierem przeszkadzania Barcelonie, tylko sami chcieli coś dać temu finałowi. I razem z Katalończykami stworzyli dobre widowisko, pomimo przewagi jednego z zespołów.
Bez wojny w mediach, bez podpuszczania, bez jończenia na sędziów, krytykowania UEFY, bez udawania, bez pajacowania. Oby więcej takich finałów. Nie ważne z jakim sportowym zakończeniem. Niech wygrywa po prostu najlepszy.
!!IRIVER!! napisał(a):

Wystarczy, że sędzia nie podyktował ewidentnego karnego dla MU... 
Niemniej, wielki szacun dla Barcy!
|
A identyczną sytuację w pierwszej połowie pamiętasz? Taka sama ręka, tak samo nastrzelona.
Żadnej z sytuacji bym nie odgwizdał.