_gilardino_ napisał(a):

Mi się wydaje że już jesteśmy. Nie oszukujmy się, gdzie czołówka a gdzie my. Głównie przez to że nie potrafimy ogarnąć pikników. Choć po Sosnowcu się wydawało że idziemy do przodu, wzrosły liczby wyjazdowe i polepszyło się w paru innych aspektach. Dla mnie najlepszą opcją byłoby opuszczenie stadionu wraz z końcowym gwizdkiem i przemarsz na rynek - jak już ktoś wspominał, tyle że takie coś można zorganizować na Legii czy Widzewie gdzie wyjdzie 90% ludzi a nie u nas gdzie taki procent pozostanie na stadionie. Świętowanie z piłkarzami dopiero na rynku. Myślę że by to zrozumieli a o sprawie byłoby głośno.
Szkoda że nawet to forum upadło i praktycznie każdy kto miał coś do przekazania już jest zbanowany albo olał to i młodzież uczy się kibicowania w stylu flamengisty.
|
Wchodzę na forum - po dniu nieobecności - i co widzę?
Zamiast cieszyć się fetą mistrzowską, kibice Wisły obrzucają się błotem. Na własnym forum.
Oczywiście przy okazji dostaje się mojej skromnej osobie, mimo że w tej dyskusji w ogóle nie wziąłem udziału. Do tego okazuje się, że wylansowałem pewien "styl kibicowania". Niezłe
To jest żenujące. Robicie z Wisły i jej kibiców pośmiewisko na całą Polskę.
Zamykam ten wątek. Ludzie, idźcie się spotkać z rodziną na niedzielnym obiedzie, potem wyskoczcie na piwo i przyjdźcie się bawić na stadionie i na mistrzowskiej fecie. Przestańcie natomiast wypisywać bzdury w internecie.
A jeśli chodzi o doping. Warto zachować się ROZSĄDNIE. To jest MECZ O NIC. Mamy zapewniony tytuł. Jeśli ruchowi ultras tak strasznie zależy na proteście (to i tak nic nie da, ale to już moje zdanie) - to akurat dzisiaj można zrobić przyjazny gest. Stać nas na to. W dniu wielkiego, wiślackiego święta naprawdę można trochę odpuścić, poszanować innych kibiców.
W tym dniu wypadałoby się nie kłócić.