|
Angielska Premiership stała się czym się stała po mistrzostwach europy w 1996 roku.
Ludzie zapragneli wtedy oglądać piłkę na wyższym poziomie. Chcieli tych samych emocji co tydzień w lidze jakie dostali na mistrzostwach europy. Pilka w Anglii od tego momentu dostała niezłego kopa, telewizja SKY zaczeła bardzo dobrze płacić, zaczęto sciągać gwiazdy europejskiego formatu, MU świetnie grał w Lidze Mistrzów.
Ale impulsem do zmian były mistrzostwa europy w 1996.
I w polsce też tak będzie. Skończą się mistrzostwa europy, a na tych stadionach które zostaną w Polsce, we Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu ludzie będą chcieli ogladać piłkę na poziomie bo jak zapełnić obiektu po 45 000 miejsc, wymusi to wejście inwestorów których będzie stać na gwiazdy, telewizja zapłaci dobre pieniądze. Do tego Wisła i Legia, może Korona z Profusem, Cracovia Filipiaka i za 2-3 lata możemy mieć w lidze ciekawy poziom i ligę której nie musimy się wstydzić.
A z polską piłką rzeczywiście jest źle. Mecz Legii z Szachtarem Donieck to była katastrofa. Teraz oglądam Szachtara w Lidze Mistrzów i to też jest katastrofa. To daje odpowiedź, jak daleko wam do poziomu Interu Mediolan czy Bayernu. Ta odległość bardzo mnie martwi -- Leo Beenhakker
|