|
12 za mało, 16 za dużo - czyli najlepiej bylo by 14.
Wyobraźcie sobie, że w tym sezonie w lidze nie ma Arki i Polonii Bytom, Cracovia do konca gra o utrzymanie z Koroną, Zagłębiem czy GKSem Bełchatów - o ile ciekawiej!
Angole mogą sobie mieć tyle drużyn w ekstraklasie, ale oni walcza o 4 miejsca w LM i 1/2 miejsca w Lidze Europa plus 3 spadkowe miejsca - w sumie 8/9 miejsc o ktore trzeba walczyc, albo ktorych trzeba unikac. U nas mistrz gra w el.LM, 2/3 druzyny w Europie i 2 spadają, chociaz teraz chyba narodzi sie nowa świecka tradycja, ze spada jedna druzyna ze wzgledow sportowych, druga w drodze losowania opuszcza lige przez długi. Czyli miejsc premiujących czymś jest 4~6. Dzięki temu od połowy rundy rewanżowej 4-5 drużyn nie gra o nic.
Drugi plus, to że mniej nudnych meczów, bo kto z wypiekami na twarzy oglada potyczki GKSu Bełchatów z Arką, albo Korony Kielce z Polonią Bytom?
Trzeci plus, że większa kasa dla pozostałych drużyn, a ja wole mieć silniejsza czołówke, niż wiecej druzyn.
Po czwarte, kto miałby grac w tej 18 zespolowej lidze? Mamy okolo 12 druzyn grajacych cokolwiek + Korone, Arke, Polonie, Cracovie i ostatnimi czasy jeszcze GKS Bełchatów. A kto z pierwszej ligi mialby dołączyć? No jest ten jeden ŁKS, który jak sprzeda 100 karnetów mniej niz zamierza to sie w koncu rozpadnie. Jakoś nie marzy mi sie, zeby ekstraklase uzupełniły kluby ze Świnoujścia, Nowego Sącza, czy też ogladac kolejne powroty do ekstraklasy Radzionkowa, Gliwic czy Łęcznej.
|