|
Widzę, że nadal niektórzy muszą się realizować w "pytaniach do moderatorów". I że w związku z tym kilka postów poleciało. Teraz przeczytałem, odpowiadam.
Najwyraźniej nadal nie rozumiecie regulaminu, który powstał blisko 10 lat temu i pisały go osoby mądrzejsze ode mnie, który zaakceptowaliście rejestrując się na forum: my, moderatorzy i administratorzy możemy odpowiedzieć na zadawane pytania. Ale nie musimy. Każdy z nas poświęca swój wolny czas na pilnowanie porządku na forum, więc lepiej niech to robi, niż odpowiada na niektóre durne pytania.
Wbijcie sobie do głów jedno - ja nie usuwam postów "za poglądy". Jestem jednym z niewielu moderatorów w historii tego forum, który nigdy tego nie robił. Tępię natomiast co innego: brak szacunku jednego wiślaka do drugiego. Nie umiesz uszanować poglądu innej osoby z tego forum? Nie nadajesz się do pisania tutaj. Koniec. Kropka. I nie interesuje mnie, czy ktoś ma 10-letni staż na forum czy 3-tygodniowy. Czy jest "osobą decyzyjną" czy pokemonem. Choć nie do końca - osoby o większym stażu zazwyczaj nie dostają ode mnie długiej blokady. Co też nie wiem, czy nie jest błędem - bo jeśli ktoś pisze wiele lat i po takim czasie pozwala sobie na obrażanie kogoś innego, to znaczy, że zrobił to z premedytacją.
Forum to nie stadion. "Osoby decyzyjne" decydują o wielu sprawach, ale akurat nie o tym forum. Zresztą cóż ich obchodzi jakieś forum - bądźmy poważni, są stokroć ważniejsze rzeczy. To, że często pozwalano na to, że niektórzy czuli się tu ważniejsi, to efekt mojego olewania forum i puszczenia wielu rzeczy samopas.
Niech ci mądrzejsi, z większym doświadczeniem, dopingujący, chodzący na wyjazdy, angażujący się w sprawy klubu miażdżą "pokemony" argumentami. Skoro przyjmujecie forumowe warunki gry - użyjcie swojego intelektu. Jeśli to jest za trudne lub po prostu macie dość tłumaczenia rzeczy dla was oczywistych - odpocznijcie. Zamiast tego wielu woli gadki typu "a co ty zrobiłeś dla Wisły?", "ile masz wyjazdów, pikniku?", "wypowiadaj się o piłce a nie o sprawach kibicowskich, które znasz z telewizora". To jest ten słynny "poziom forum"? Kto go zniszczył - pokemony, czy Wy, stare wygi? I czy przypadkiem Wy, zaczynając przygodę z Wisłą, nie byliście pokemonami?
Jak ktoś zna sprawy kibicowskie sprzed telewizora, to go wypunktuj merytorycznie. Ale szanuj język. Jak napiszesz mądrze, ale komuś bluźniesz i dostaniesz bana, to nie za argumenty, których użyłeś, a za obrażanie.
Odpowiadając na kilka wykasowanych pytań:
Temat założony przez RWD nie został usunięty z powodu jego posta, a z powodu tego, w co przerodził się ten temat. Czyli publiczne wylewanie żale, czy kłótnie z osobami, które wsparły moją opinię, czy propozycje "spalenia forum" tudzież stwierdzenia, które niejeden zinterpretuje jako groźby moim adresem.
Sam wypowiedziałem się na temat posta RWD, niektórzy śledzili ten wątek, to mogli to sobie przeczytać. Nie widzę powodu, by dyskusja na ten temat nadal była powszechnie dostępna. Działa to na szkodę forum. Nie trudno zauważyć, że wielu jest to na rękę.
Astaroth napisał, że żegna się z forum. Po paru latach dobrej zabawy na forum postanowił wyjść, zostawiając na wycieraczce kupę w postaci swojego posta. A przynajmniej niektórych jego fragmentów. Posprzątałem... A Astaroth nie będzie miał dylematów, czy jednak nie zmienić zdania. Tyle razy już marudził jak to na forum jest ch***wo, po czym ciągle wracał i wracał.
Posty PatriX-a - nie będę ich teraz analizował. Poleciały, jako część pewnej całości. Jak masz do mnie jeszcze jakieś pytania nt. forum - priv. Zapraszam.
Co tam jeszcze... O, dlaczego firma w Wielkiej Brytanii? To takie istotne? Podpowiem, skojarz: na początku 2010 roku weszła w życie pewna ustawa. Po jej wprowadzeniu miałem do wyboru jedną opcji z trzech:
a) rejestracja firmy zagranicą,
b) organizowanie zbiórek na utrzymanie forum,
c) zamknięcie forum.
Nic więcej nie przyszło mi do głowy. Niewiele brakowało, by doszło do realizacji opcji c. Przed opcją b zawsze wzbraniałem się jak diabeł przed święconą wodą: wszyscy mamy na co zbierać, a zawsze uważałem, że takie rzeczy jak fora powinny być darmowe - niech sponsorzy finansują takie rzeczy. Nie mówiąc już o prawnych aspektach takich zbiórek. Pozostała opcja a.
|