0 22 napisał(a):

|
Po taki żeby chociaż tą Szkocję dogonić.
|
Jak na razie to bardziej ona goni nas, dodam, że bardzo, ale to bardzo skutecznie. I polecam lekturę:
http://kassiesa.home.xs4all.nl/bert/...crank2013.html
Jest to
aktualny ranking na rok 2013 (suma punktów z ostatnich trzech lat pucharowych zmagań), póki co bez dwóch najbliższych sezonów.
Szkocja, jak łatwo zauważyć jest w nim aktualnie o SZEŚĆ pozycji za naszą Ekstraklasą. Ot kwintesencja całego geniuszu szkockiego systemu. Żeby Szkoci nas w tym zestawieniu w następnym sezonie dogonili, muszą zdobyć ponownie swoją największą ilość rankingowych punktów w ostatnich trzech latach, a nasze drużyny muszą przegrać właściwie wszystkie spotkania.
Twoje słowa są generalnie dokładnie tym samym, czym słowa (jak to bodajże weszło ujęło) specjalistów n.t pogody/ polityki / gospodarki / religii / kibicowania etc. na temat sytuacji na polskich i angielskich stadionach.
Zresztą to jest dla mnie średnio zrozumiałe, żeby pomniejszać ligę po sezonie, w którym mecz z drugą drużyną nie zawsze jest dla danej drużyny cięższy, niż z ten z drużyną 12 czy 13 w tabeli - tak wyrównanej ligi nie ma chyba żaden kraj europejski, a może i nawet żaden w świecie. Dodatkowo Polska to duży graj. Więc gdzie tutaj jest logika?