zajacek napisał(a):

Tak naprawdę to Klubowi niezbyt zależało na szybkim kończeniu budowy. Biznesowo Wisła jest w tej rundzie mocno do przodu. Za wynajem płaci grosze (z uwagi na trwającą budowę to jest pewnie 50% starego czynszu czyli jakieś 250 tysięcy za rundę - albo 25 tysięcy za mecz) a frekwencja jest fajna - średnio 16 tysięcy or so.
Poza tym Klub czekają bardzo trudne negocjacje w sprawie operatora i wynajmu gotowego obiektu, więc pewnie zawarto niestety dżentelmeńską umowę o niewp...niu się Klubu w temat budowy... Niestety, kolejny raz okazuje się, że z p.Majchrowskim i resztą tego barachła dżentelmeńskich umów nie wolno zawierać, a Klub ponosi niewymierne straty wizerunkowe (marketingowe abecadło), a straty finansowe już za chwileczkę będą (na samych eliminacjach do CL może to być 1,5 mln złotych).
Jedyne, co mnie w tym wszystkim pociesza to to, że życie lubi paradoksalne zaskoczenia i bez gotowego stadionu pewnie awansujemy w tym roku do Ligi Mistrzów ))
|
Otóż to... Wg mnie Wisła po prostu nie chce tego stadionu. Już teraz jest kłopot z zapełnieniem trybun a jak pojemność ulegnie podwojeniu i dojdą dużo większe koszty utrzymania to SSA finansowo jeszcze na tym straci. Trzeba pamiętać, że Basałaj jest prezesem spółki, spółki, która ma się utrzymać. Na pewno sporządzono analizy finansowe i wyszło pewnie, że obecna sytuacja jest korzystna finansowo - małe opłaty w stosunku do zysków ze sprzedaży biletów - w ogólnym odczuciu kibiców przecież drogich.
Druga sprawa to działania miasta i odbiory - dla miasta sytuacja z przeciąganiem odbiorów jest bardzo korzystna bo miasto nie ponosi kosztów utrzymania - te są do momentu przekazania stadionu po stronie Polimexu.