emj10 napisał(a):

|
Nie ma klubu i jest panem swojego losu. Myślał, że Walter nie będzie mu żałował kasy, ale licytował za wysoko i się przeliczył co mnie cieszy. Z drugiej strony taki zawodnik nie powinien mieć większych problemów ze znalezieniem roboty w wielu klubach w Europie i w Polsce. Jest jeszcze Wojciechowski, który może nie wykupić Kokoszki i zdecydować się właśnie na Żewłakowa.
|
Jak nie ma alternatywy dla Cikosa a Żewłakow odpowiada Robertowi, to należy faceta brać. Zawsze to jakiś spokój i doświadczenie do gry obronnej wniesie. Podobnie jak Pareiko może okazać się podporą obrony. Tyle,że o ile bramkarz może grać dość długo, to zawodnik z pola niekoniecznie. Chociaż wszystko rzecz jasna zależy od sposobu prowadzenia się i czy nie został zajechany za młodu.
Kosowski to raczej sprawa mentalna. Podejrzewam,że robiłby różnicę. A to już jest coś+ Meleks. Istotne jest to,że potrzebujemy zawodników, którzy nie będą sikać w majty przy byle okazji i rezygnowali z walki przed wyjściem na murawę.
Analizuje nazwiska, które pojawiają się w kontekście wzmocnień z kadrą, którą posiadamy i widzę możliwość skompletowania konkretnego zespołu. Gdzie doświadczenie będzie zmieszane z młodością. Pod wodzą Holendra może wyjść z tego ciekawy materiał.