zybert77 napisał(a):

To rozbieramy na czynniki:
1.Jest prezesem stowarzyszenia... oznacza, że już jest zły, w sumie jest bandytą,
2. która teraz jest tak zastrasznona, że się boi się przychodzić na stadion. Ojciec stwierdził, że nigdy na mecz już nie przyjdzie a tym bardziej ze swoim dzieckiem!!!!
Cytat:
Na nagraniu ze stadionowego monitoringu, które ujawniła "Gazeta", widać, jak "Litar" wygania z trybuny rodzinę z dwójką dzieci, lekko uderza mężczyznę "z główki" i pluje mu w twarz, potem pluje w kierunku jednej z kobiet.
Więcej... http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,360...#ixzz1NYX5EPMg
|
Pewnie był pijany i z nudów z kolegami upatrzyli sobie jakąś ofiarę nad którą mogly by się znęcać
Ciekawe czy się bał, czy może dostawał pogróżki
Dobrze, że go nie zatrzymało 64 funkcjonariuszy FBI po bohaterskiej akcji 3 metry od wejścia
O kurde, czyżby kibol? Nie bogu ducha winna rodzina ze słodziutkim synkiem na rączkach?
Teraz poważne pytanie:
Cytat:
Gdy kibole Lecha ruszyli na wiślaków, niezatrzymywany przez ochronę "Rolnik" przeszedł przez cały stadion, pokonując po drodze kilka płotów. Razem z kompanami zaczął odwodzić kiboli Lecha od ataku, ale wcześniej złamał stadionowy regulamin. Zdaniem policji, niekontrolowane przemieszczanie się między trybunami i wyręczanie ochrony jest niedopuszczalne. "Rolnik" jednak zakazu nie dostał, a Szlachetka dwa tygodnie temu mówił nam: - To było mniejsze zło, wykroczenie mniejszej wagi. Zakazy powinni dostawać prawdziwi pseudokibice.
Na czele grupy atakującej wiślaków stał niejaki "Didi". "Didiego" i jego kompana "Lolę" nagraliśmy ukrytą kamerą przed meczem Ligi Europejskiej ze Sportingiem Braga. Nie musieli płacić za wejście na stadion, bo ochrona wpuściła ich boczną bramą. Obaj zajmują honorowe miejsce w "kotle" rządzonym przez poznańskich kiboli. "Didi", uczestnik zadymy, także nie dostał zakazu stadionowego.
Więcej... http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,360...#ixzz1NYZ33yi9
|
Jak tacy bandyci, którym coś udowodniono, to
dlaczego nie siedzą?
Dlaczego jakieś służby nie wydadzą im zakazu stadionowego? Jesli panowie redaktorzy mają dowody na ich domniemane przestępstwa to,
dlaczego piszą o tym w gazetach a nie zgłoszą tego do prokuratury? Teraz mi wyjaśnij dlaczego ok?
Jeszcze jedno... Dlaczego klub ma z góry nie współpracować z ludźmi, którym nic nigdy nie udowodniono?
Cytat:
Maciej W. twierdzi, że działacze "Wiary Lecha" od dawna znali jego nazwisko. Dotarli do niego przed policją. Wiceprezes WL Andrzej Pleszkun odwiedził go w pracy. - Powiedziałem: wpłacicie 10 tys. zł na dom dziecka, a mojej rodzinie dacie karnety do końca sezonu, to o sprawie zapomnę. Ale usłyszałem, że płacić nie będą, a karnetów nie mają. Mówię: to niech chociaż "Litar" przyjedzie i osobiście mnie przeprosi. Ale nie przyjechał.
Więcej... http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,360...#ixzz1NYb4tRTX
|
hahaha to chyba jakiś psychol... po mordzie go leją, ą on chce jeszcze karnety dla rodziny!!
Cytat:
Po postawieniu zarzutów szefowi kiboli Lech Poznań zapowiedział rozwiązanie umowy z jego firmą kateringową Trocadero, która obsługuje gastronomię i zajmowała nielegalnie magazyn na stadionie. Za oplucie klub do dziś nie ukarał go zakazem stadionowym.
Więcej... http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,360...#ixzz1NYbl2J1m
|
A mówią ze bandyci to półmózgi... szkoły nie pokończone, kryminały itd. a tu gość prowadzi sobie interes.
Ciekawe kiedy naszemu p. Szymańskiemu dobiorą się do dupy panowie redaktorzyny, którego logo firmy też było obecne na bandach reklamowych stadionu Wisły. Skoro jest bandytą/kibolem to pewnie nie ma takiego prawa... (według GW)