wolfy napisał(a):

|
Ja tu widzę masę rozbuchanych oczekiwań. Nie byłoby problemu, tylko że u nas winny wszystkich porażek automatycznie jest trener, bez względu na to jakim składem ma grać i ile czasu miał na przygotowanie drużyny. Spójrzmy, jakie warunki do pracy miał Kasperczak i jak go oceniono. To co wtedy zrobiono to był szczyt amatorki, ściągano jakiś półamatorów z niższych lig Chin żeby tylko było kim rozegrać wewnętrzną gierkę. Bardziej zlekceważyć pucharów niż to zrobił nasz klub po prostu się nie dało - a i tak poleciał trener na którym prasa i kibice wieszali psy. Dla Maaskanta moment rozliczenia przyszedł po paru meczach, gdy trzy czwarte forum twierdziło że to nieudacznik, a Basałaj w prasie umywał ręce. Sam Robert powiedział później, że nie można zwalniać trenera po dwóch przegranych meczach. Nie tak było?
|
Gdzie w moim poście widzisz 'rozbuchane oczekiwania'?
Nie napisałem, że awansujemy do LM. Napisałem, że
jeżeli pojedziemy na farcie, nasi najlepsi piłkarze będą zdrowi i przeprowadzimy minimum dwa transfery, które wypalą to jest możliwość dostania się do Ligi Mistrzów. Wszak żadnych tuzów nie do pojechania w naszych koszykach nie ma. Conajwyżej solidne / ciut lepsze od Wisły zespoły. Szansa jest? Jest. Dzięki reformie Platiniego myślę, że większa niż wtedy, gdy w pierwszym składzie u nas grali Żuraw z Frankiem a po skrzydle hasał Kosa.
Jak odpadniemy to na pewno nie będę robił nagonki na trenera. W przeciwieństwie do wielu innych z reguły patrzę na grę, a nie na wynik. Jak awansujemy to będę przeszczęśliwy, jak odpadniemy nie będę rozdzierał szat i płakał w stylu 'wy.......ić wszystkich' ;>
Ogólnie to cieszę się, że mamy wreszcie w Krakowie nowy zespół, bez Brożków, bez polskiego gwiazdorstwa z perspektywicznym trenerem i indywidualnościami w składzie. Aż miło jest na to patrzeć w porównaniu do tego co prezentowaliśmy chociażby rok temu. Ja po prostu już nie wierzyłem w ten zespół i myślę, że ta drużyna sprzed roku bardziej męczyła grę niż grała w piłkę niestety.
Reasumując, Wolfy, przestań mi i innym wkładać do ust to czego nie powiedzieli, przekręcać wypowiedzi, tak żeby pasowały do Twojego punktu widzenia, bo to żałosne. Tudzież naucz się czytać ze zrozumieniem, bo czasami mam wątpliwości czy robisz to umyślnie, czy po prostu nie czytasz dokładnie tego co piszą inni.