Także nie rozumiem czepiania się Riosa za sytuacje, w której strzelił bramkę.
Cytując Czesława Mozila: "mi się to bardzo podobało". Przyjęcie, podcinka, piłka przelatuje nad bramkarzem i gol. Wszystko zrobione z dużym spokojem. Bramka trochę w stylu Tomka Frankowskiego.
