|
Cieszcie się,że w ogóle coś robią i że aż tyle zbudowali. Wiem ,wiem, marne to tłumaczenie ale taki kraj. Od początku byłem twardo łażącym po ziemi. Teraz wypada mieć tylko nadzieje,że jakoś to dobudują do końca przed jeuro. Tak,tak moi drodzy. Gdy tego nie skończą przed jeuro,to zabiją dechami,zamkną i tyle. Nie będzie szans aby w coraz bardziej zadłużonym Krakowie ktoś skupił się na stadionie. Ja tylko czekam,aż jakiś sympatyczny misio powie,albo stadion albo inne potrzeby,bo kasy w budżecie miasta nie ma.
Wydarzenia nie zawsze spełniają nasze oczekiwania, ale zawsze jest dla nich jakieś logiczne wytłumaczenie. Często nie jest ono krzepiące, ale zawsze logiczne.
|