Wyświetl pojedynczy post
rafkur
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 10.2007
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3773
Stary 25.05.2011, 08:51
Plastman napisał(a):Wyświetl post
Tak zapewne jest. Ale dlaczego ma nie "walić"?

Pikniki nie należą do żadnego stowarzyszenia, więc dlaczego ma ich obowiązywać to,
że jakieś ogólnopolskie stowarzyszenie kibiców coś zadecydowało

Dlaczego?

Nie pamiętam, czy w oświadczeniu owego stowarzyszenia jest choćby PROŚBA lub APEL
do zastosowania się do protestu również niezrzeszonych?
Chyba nie, po prostu MA BYĆ CISZA i tyle!
OK.
Tylko, że mam wrażenie, że aktywnym kibicom się wydaje, że inni mają się im podporządkowywać i koniec, że to oni są najważniejsi. A później wielkie zdziwienie, że wszyscy nie są jednością. No jak mają być, skoro nawet w słowie PIKNIK, jest zabarwienie pejoratywne, że to ktoś gorszy.
Tu się zgadzam prawie w całości. Z tym, że chyba niesłusznie przyjąłeś, że ja potępiam pikników. Otóż tak nie jest. Wiem, że nie przyłączą się do czegoś o czym nie mają pojęcia i pewnie nawet w to nie wierzą w dużej części. To, że dzisiaj dopingujemy aktywnie nie zmienia faktu, że każdy z nas wcześniej czy później zostanie piknikiem. Nie zgadzam się co do wydźwięku pejoratywnego. Dla mnie określenie "piknik" to trochę taki "dziadek" czyli najstarszy pracownik w firmie. Ok, trochę polewki z niego jest ale jednak każdy go lubi itd. Przynajmniej ja w tym kontekście postrzegam pikników. Oni stanowią ogromna większość na normalnych stadionach. Normalnych czyli dużych. Jasne jest, że na powiedzmy Polonii Bytom jest ich mniej i pewnie nawet stanowią mniejszość ale stadion z frekwencją na poziomie 5000 ludzi nie jest wyznacznikiem normalności. Na normalnym stadionie pikniki stanowią ok 90% ( myślę tu o zapełnionych stadionach o pojemności w okolicach min 35 tys ludzi). Przecież nawet dzisiaj na G gdzie jest ok 5000 ludzi - tzw "kumatych" jest nie więcej niż 3000 ludzi. Łudzenie się, że po powrocie na C będzie inaczej jest naiwne. Będzie dokładnie tak samo. Ok, z czasem pewnie paru nowych uda się wychować ale dla odmiany paru odejdzie na E chociażby ze względu na wiek. Taka jest kolej rzeczy. Czasy się też zmieniły. Kiedyś było inaczej ale kiedyś ludzie jeździli trabantami ( i to ci bogaci). Osobiście ze względu na charakter mojej pracy znam bardzo wielu ludzi o rożnym poziomie wykształcenia, rożnym statusie materialnym. Znam wiele osób przychodzących na R22. Może jakieś 10% z nich to są kibice zaangażowani mentalnie w sprawy kibicowskie. Dla reszty to tylko "meczyk" na fajnym nowym stadionie.

Faktycznie osoby "decyzyjne" powinny więcej robić dla uświadomienia o co chodzi w proteście. Argumenty pojawiające się ( również na tym forum) w stylu - "co wy wiecie, mądrzejsi od was zadecydowali i tak ma być" są co najmniej słabe ( żeby tego nie określać mocniej). Nie trafiają nawet do połowy G a co dopiero dalej.

W myśl tej zasady można powiedzieć - "Tusk zadecydował tak czy srak" - kogoś to przekonuje? Otumanionych wyborców Tuska pewnie w większości tak ale inni potrzebują argumentów i uzasadnień. Ludzie owszem jako masa są motłochem, którym w większości można sterować. Ale nie wszyscy. Jeżeli mamy się za osoby przynajmniej w jednej kwestii bardziej świadome od ogółu należy też zachować formy stosowne do podobno bardziej wymagającej części społeczeństwa.
Ostatnio edytowane przez rafkur : 25.05.2011 o godz. 08:53.
Odpowiedz cytując