Mały off top z przesłaniem:
http://www.wici.info/News,swiat_anty...owcy,8801.html Jest wiele info na temat historii zadym kibiców w internecie - dla premiera mgra historii bezcenne. Odpukuję w niemalowane

Cytat:
Burda w Pompejach
W piłkę nożną grali już mieszkańcy XIII-wiecznej Anglii. Choć wówczas za bramki służyły drzwi kościołów, rozgrywkom daleko było do chrześcijańskiej łagodności. Chętnie używano pięści, wyrównując rachunki za urojone krzywdy. Jednak siermiężne bójki angielskich poczciwców to zaledwie niewinne igraszki.
Prawdziwe "stadionowe" chuligaństwo narodziło się znacznie wcześniej, w 59 r. n.e. na terenie amfiteatru w Pompejach, gdzie doszło do zwady pomiędzy ludnością miejscową a mieszkańcami sąsiedniej Nucerii. Wspominał o tym Tacyt: "Obyczajem swawolnych małomieszczan, wzajemnie się drażniąc, przeszli oni do obelg, potem jęli się kamieni, wreszcie broni, przy czym lud z Pompei, gdzie igrzyska wydawano, był górą. Wielu tedy Nucerańczyków z okaleczałym od zadanych ran ciałem zawieziono do stolicy, a bardzo wielu opłakiwało śmierć dzieci albo rodziców".
Amfiteatr w Pompejach mieścił 20 tys. widzów. Na domiar złego widownia nie była podzielona na sektory, nie było też policji. Straty w ludziach musiały być ogromne.
Wtedy to po raz pierwszy dostrzeżono potrzebę ukrócenia samowoli kibiców. Na mocy uchwały senatu "oficjalnie zakazano Pompejańczykom na dziesięć lat tego rodzaju widowisk i rozwiązano stowarzyszenia, bezprawnie przez nich założone".
|