ToTylkoJa napisał(a):

czy ja wiem, myślę, że liczył na większą ilość sprzedanych karnetów. W porównaniu z potencjałem liczba karnetów nie jest oszałamiająca.
to samo można powiedzieć z perspektywy drugiej strony- mamy to, czego najbardziej chcieliśmy. I gdyby nie protest, to na pewno SKLW nie osiągnęło by tego, co aktualnie.
Lepiej nic nie robić i czekać na łaskawość?Czy lepiej walczyć o swoje?
|
W sumie nie ma sensu dyskutować na temat skuteczności protestu na Legii. Oceny pewnie będą różne.
Natomiast pomijając to czy ten protest u Was zdał egzamin czy go nie zdał - odwoływanie się do niego przez wielu nie ma żadnego sensu bo tam był inny adresat.
Tam przeciwnikiem był właściciel, który bał się o własna kasę. Czyli zależało mu na kibicach na stadionie a właściwie nie tyle kibicach co ich portfelach.
W przypadku aktualnego protestu nie ma żadnej analogii. Przeciwnik ma w dupie frekwencję na stadionach. Nie jego cyrk, nie jego małpy.