|
czy ja wiem, myślę, że liczył na większą ilość sprzedanych karnetów. W porównaniu z potencjałem liczba karnetów nie jest oszałamiająca.
to samo można powiedzieć z perspektywy drugiej strony- mamy to, czego najbardziej chcieliśmy. I gdyby nie protest, to na pewno SKLW nie osiągnęło by tego, co aktualnie.
Lepiej nic nie robić i czekać na łaskawość?Czy lepiej walczyć o swoje?
Ostatnio edytowane przez ToTylkoJa : 24.05.2011 o godz. 20:58.
|