Ciekawy jestem tylko jednego. Czy będzie próba obrony euro? Pytanie to należy kierować do Merkel,czy opłaca jej się utrzymywać taką sytuację jaką mamy obecnie czy też nie. Podejrzewam,że ona już podjęła decyzję. Obniżony rating Grecji,Włoch, fatalna kondycja Hiszpanii i Portugalii.....
Przeglądając El Pais wyczytałem,że mają wzrost z 0,2 do 0,3,szokująca wiadomość

i,że zakładają dość znaczny spadek bezrobocia i w ogóle poprawę kilku innych wskaźników. Tymczasem tak samo jak w naszych przypadku, wyliczeniom hiszpańskiego ministra finansów nie daje wiary KE. Kto ma racje? Podobnie jak u nas, w Brukseli korygują oczekiwania. Bajzel jednym słowem.
Pewny jestem natomiast tego,że do końca tygodnia trochę walut(frank, proponuje spojrzeć na dolara australijskiego) i surowców pójdzie jeszcze w górę. I chyba to będzie tendencja stała z możliwymi małymi korektami.