@Jaroo1 no to po kolei
1. To, że mistrz dla Lecha był fartowny wiemy My, oni i inni. Zaklinanie rzeczywistości nic nie dało rok temu i nie da dziś - my przegraliśmy tamto mistrzostwo, a nie oni wygrali, tu nie ma co dyskutować

2. Lewandowski poszedł w lecie do Rzeszy, a Peszko dopiero w zimie. A Lech z Peszką czy bez niego jest taki sam, ale może to dlatego, że z Lewym się dogadywał, a reszta kuchcików mu nie leżała. No ale to już zostawiam kibicom Lecha, oni lubią martyrologię :]
3. Z transferami poszli na ilość. Drugi Lewandowski im się siłą rzeczy nie mógł trafić, bo tacy piłkarze w naszej buraczanej lidze to rzadkość. I nie mówię tu o dewizowych, bo takich paru się znajdzie na tę pozycję (vide Rudnevs, Genkov) ale Polaka nie widzę, nie słyszę :] Z jednej strony szkoda, ale z drugiej nie liczy się kto gra, byle dobrze grał

4. Zgoda, Arboleda miał "rok konia", ale zwykle tak jest przy schyłku kariery piłkarza, który ma niewykorzystany potencjał- jeden sezon świetny z 15 niezłych albo przeciętnych. Żeby nie szukać daleko, książkowym przykładem takiego grajka jest Zieńczuk - dla przypomnienia, rozpie*dolił całą ligę w sezonie 07/08 a teraz kopie w Ruchu i odcina kupony :]
Co do Stilica, to nie jest jakiś mega hardkorowy zawodnik. Na takie peszkowe FC Koeln będzie w sam raz, ale szału z nim nie będzie. Poza tym, jeśli chce grać, czyli się rozwijać, to powinien w Lechu jeszcze ze 2 lata pobiegać i wtedy myśleć o emigracji na zachód, bo teraz zginie w tłumie, a z jakiś czas, kto wie :]
Lech jest w czarnej dupie w tym sezonie. To jest o tyle dobre, że zmieni zdejmą obrazek cieszących się kuchcików przed meczem na C+, który szczególnie mi działał na nerwy. Co w tym złego? Rutkowski może wyłożyć trochę euro i kupić solidnych zawodników i zacznie się cyrk. Dobre jest to, że Lech przegrał szansę gry w pucharach i nie będzie podniety no i zawodnicy nie nabiorą żadnego doświadczenia, ograniczając się tylko do ligi i ew. sparingow z Borussią (która gdyby grała na pełnej kur*ie, zmiotłaby Kuchenki w drobny pył), a przyznajmy to otwarcie - nasza buraczana liga to nie jest dobry materiał szkoleniowy dla nikogo.
Nie ma co bronić Bakero - typ zwyczajnie nie umie trenować słabych drużyn europejskich. Każdy może trenować ManUtd czy inną Barcelonę, bo tamci zawodnicy to jest fullpro + masa talentu. W Polsce zawodnicy to albo pół pierwszego elementu, albo trochę drugiego. Bardzo rzadko te dwa elementy idą ze sobą w parze, co zresztą widać. Kluby topowe prowadzą się w zasadzie same, choć i tak trener musi być genialnym strategiem. A eksperymenty w starciu z nimi prowadzą donikąd (np. 5:0 barcelony z realem, bo Mourinho nakombinował).
To jest zupełnie inna mentalność. Gdyby Bakero nie zajął się piłką, pewnie byłby menelem albo kierowcą ciężarówki. Pamiętam taki rzut kamery z meczu Wisła - Lech. Bakero dostawał białej gorączki i coś tam się rzucał do Maaskanta. Nasz się obrócił tyłem i rozłożył ręce do swoich, żeby mu wytłumaczyli, o co chodzi temu knypkowi

Facet nie ma myśli technicznej, nie wie jak ustawić drużynę i w konsekwencji przegrywa wszystko. Dlatego im więcej Bakero w Lechu, tym lepiej dla Wisły.