Wyświetl pojedynczy post
tommiyacht
Senior Member
 
 
Od: 09.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#644
Stary 23.05.2011, 12:00
moze sedzia, nie wiedzac co zrobic, zastosowal sie do przepisow ruchu drogowego "pierwszenstwo nadjezdzajacy z prawej" ?

a na powaznie:

zapewne nie bylem osamotniony w swojej reakcji, kiedy to po decyzji sedziego pukalem sie w glowe myslac "co za debil"itd itp. Sytuacja byla odbiegajaca od typowych samnasam-faul-czerwona dlatego wymaga glebszej analizy niz zwykle, czego dokonalo juz w tym temacie wiele osob, mniej lub bardziej trafnie. Ale do rzeczy. IMO osobno nalezy rozwazac rzut karny! (decyzja) a osobno czerwien. i tak:

RZUT KARNY ZOSTAL PODYKTOWANY PRAWIDLOWO !!

caly czas podkreslam ze jest to moje stanowisko bo ogladnieciu x razy powtorek.

niestety, przepisy gry w pilke nozna sa brutalne jak nasz stadion i od nich nie uciekniemy , mimo iz sytuacja wygladala jak wygladala. Z drugiej strony kazdy srednio zorientowany na futbolu kibic wie ze przepisy a ich interpretacja to dwie rozne rzeczy. Sedzia w zasadzie ma pelen power jesli chodzi o mecz, moze go sobie przedluzyc ni z gruchy ni z pietruchy i pol godziny itd.

sytuacja wygladala nastepujaco:

Pareiko wybiega do pilki , po czym zatrzymuje sie , uklada rece w koszyk by zlapac pilke zaraz po kozle. jednak chwile wczesniej rozpedzony Rado "dziubie" futbolowke i calym impetem wpada na stojacego w miejscu Pareike. Dwie rzeczy maja tutaj kolosalne znaczenie. po pierwsze owe dziubniecie mialo kolosalne znaczenie dla decyzji i postawilo w uprzywilejowanej pozycji Radovica. Niejako Pareiko przeszkodzil mu w kontynuowaniu akcji, bo przy pilce de facto byl Rado. I podejrzewam ze nie ma znaczenia czy dziubnal ja sobie przed siebie, 10 metrow dalej czy wypierniczyl w trybuny. druga sprawa - czas miedzy dziubnieciem pilki przez Rado a wpadniecie na Pareike. Niektorzy tu pisza ze , jak w koszykowce, faul ofensywny, Radovic wpadl na stojacego Pareike itd, ze w ten sposob mozna wypuszczac sobie pilke i wpadac na zawodnika druzyny przeciwnej i powinien byc faul, albo co mial zrobic Pareiko - zalozyc czapke niewitke, odsunac sie i uprzejmie puscic Radovica. Powiem tak, nigdy nie bronilem tego pajaco-nurka ale w pewnym sensie byl on w takiej samej sytuacji jak Pareiko. Biegl na pycie, dziubnal pilke i UWAGA !!!! nie mial absolutnie czasu na reakcje zeby skrecic/ominac Pareike, to nie jest jakis pieprzony snake w komorce tylko rozpedzone 70kg!! (tu strzal ) dlatego uwazam ze mimo iz Pareiko doslownie nic nie zrobil - to karny slusznie podyktowany. Zauwazcie ile my tu rozkminiamy a sedzia ma sekundy na podjecie decyzji. To ze Radovic wpadl na Pareike to nie bylo dlatego ze on tak chcial. Chcial przede wszystkich dojsc do pilki i to ze jakims cudem ja dziubnal sparwilo ze byl tam a nie gdzie indziej i wpadl na niego a nie ominal.

co do kartki - sedzia nie musial pokazywac czerwa ale jego decyzja jest do obronienia. choc podkreslam - dla mnie to nawet powinien byc czysty karny bez zadnej kartki. Bo to czy zolta czy czerwona to powinnismy rozwazac pod katem brutalnosci faulu (zakladam jednak ze Pareiko nie zostal wyrzucony za brutalny faul ). A jesli to byl faul taktyczny (a raczej byl co chyba nie podlega dyskusji) no to co , na zolta to byl troche taktyczny a ma czerwona bardziej taktyczny co do chuja! albo albo. Zolta kartka to by bylo takie obronienie swojej decyzji, zamkniecie japek krytykantom, mniej kontrowersji, lepszy odbior w prasie itd, mniej jechania po arbitrze itd. Sedzia ma wyklepany taki przepis i jego musi sie trzymac. Ale do ... waclawa, czy bylo to cos ala "minal bramkarza a ten mu rece pod nogi i faul" albo "minal bramkarza a ten go zaczal gonic i trzymac za koszulke" NIE !! wiec czy pan sedzia nie mogl psuc i tak juz tego marnego widowiska, gdzie w sumie procz ulozenia tabeli dla druzyn trzecich - ten mecz byl o pietruche Mogl !!! a na podjecie dezycji o kartce juz mial troche wiecej czasu niz na karnego.

Pareiko - nie pozostaje bez winy jesli chodzi podjecie dezycji. Powiem wam ze wybiegniecie z bramki (tu ok, dobrze) ale potem zatrzymanie sie i czekanie az pilka PO KOZLE wpadnie w rece podczas gdy nadbiega gosc z duza szansa przeciecia tej pilki - to jest dla mnie troche niezrozumiale zachowanie bramkarza bo on by musial doslowanie nie widziec Radovica zeby sie tak zachowac albo poprostu sadzil ze nie dobiegnie do tej pilki ale to chyba i tak za duze ryzyko zeby tak kalkulowac. Skoro wybiegl z bramki i juz czekal w bezruchu zeby zlapac pilke tzn mial czas na wyhamowanie, tak ? Dlaczego nie biegl dalej do tej pilki i ja wslizgiej czy tam szczupakiem wybic. Podejrzewam ze dobieglby do niej wczesniej niz Miro, ba, na tyle wczesniej ze moze i by sie nie zderzyli a jesli nawet to Pareiko i tak pierwszy bylby przy pilce wiec potem mogloby sie dziac co chce.

Czy jest jeszcze nad czym dyskutowac oczywiscie, NAD ANULOWANIEM CZERWONEJ KARTKI. Obowiazkiem klubu jest teraz nic innego jak zlozenie pisma. jak nie wyjdzie - trudno - probowalismy. Ale Pareike nalezy "oczyscic" z tej czerwieni tylko z takich powodow jak:

a) bledna decyzja sedziego
b) powoluje sie tylko na kogos kto tu napisal ze to byla pierwsza czerwien w karierze Pareiki - glupio byloby przerwac ta passe naszemu bramkarzowi
c) nieobecnosc na fetowym meczu

biorac pod uwage a b c zupelnie nie dziwie sie reakcji Siergieja na decyzje sedziego.
Odpowiedz cytując