No dobra, ale coś mi się kołacze, że 24-godzinne procesy, to szykowane były właśnie pod huligankę stadionową, a to nie miało nic wspólnego ze sprawiedliwością. Zresztą zaostrzanie kar "za kibolstwo" też chyba było na agendzie Ziobry, choć teraz już po paru latach średnio to pamiętam, zwłaszcza że koniec końców nic z tego nie wyszło. Inna sprawa jest moim zdaniem taka, że kibicami się jakoś nikt wcześniej w takim stopniu nie interesował, bo Tusk pierwszy na to wpadł - że na takiej absurdalnej wojnie traci tyle co nic, a wygrywa cholernie dużo. PiS miał swoich kozłów ofiarnych, wcześniej miało ich SLD, AWS, a teraz PO ma swoich. I to idealnych - bo kibole wśród tych 90% społeczeństwa nie wzbudzają jakiejkolwiek sympatii, bronić nas praktycznie nie warto, a większości ludzi nie chce się zajmować takimi niuansami jak to, że burd na stadionach i tak jest z roku na rok co raz mniej, że nowoczesne stadiony są bardzo bezpieczne i że jeżeli jest jakaś huliganka do zwalczania, to stanowi ona jakiś śmieszny ułamek wszystkich kibiców. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że gdyby PiS na to wpadł pierwszy za swoich rządów, to by nie wahał się robić dokładnie to samo. A wtedy pierwszym do obrony wolności słowa i ciemiężonych patriotów byłby nikt inny, jak sam Donald, Twardy Kibol Z Młyna.