Fajna końcówka o puchary się w sumie szykuje. Czołówka ma tak:
Jagiellonia: Cracovia (wyjazd), Ruch (dom);
Lechia: Widzew (wyjazd), Lubin (dom);
Śląsk: Ruch (wyjazd), Arka (dom);
Legia: Arka (wyjazd), Bytom (dom);
Górnik: Korona (wyjazd), Widzew (dom);
Widzew: Lechia (dom), Górnik (wyjazd).
Dysko już nie liczę, oni potrzebują zbyt wielu porażek zbyt wielu drużyn na raz, żeby ich szanse były realne. Wystarczy że spośród drużyn: Jagiellonia, Śląsk, Lechia - dwie wygrają chociaż jeden mecz i Dysko z pucharów przepada. A zawsze Widzew czy Górnik może zgarnąć komplet.
W każdym razie w tej chwili jest tak, że każdy komu podwinie się noga, wypada w zasadzie ze stawki, chyba że noga podwinie się kolektywnie, co w końcu też już się zdarzało. Jedynie Jagiellonia może sobie pozwolić na jeden remis, ale to też warunkowo - przy takiej samej liczbie punktów wyprzedza ją Śląsk i Legia, z Lechią mają równowagę (ale lepszy bilans), Górnik pozostaje za plecami. Jednocześnie - nikt nie ma już w zasadzie trudnych meczów w tej końcówce za wyjątkiem Widzewa, a ewentualnie Widzewowi mogłoby się zachcieć zbliżyć trochę do czołówki (5 lokata jest w ich zasięgu - i to zależy tylko od nich: zwycięstwo z górnikiem pozwala wyprzedzić Górnika, zwycięstwo z Lechią 2:0 pozwala wyprzedzić Lechię. Przy odrobinie szczęścia mogą nawet wskoczyć na czwartą pozycję (musiałby raz przegrać Śląsk, a oni mają z nim lepszy bilans bramkowy). Z Legią na pudle w takim wypadku Widzew ma Puchary - co byłoby parodią, jak cały ten sezon.
W każdym razie mam szczerą nadzieję, że będą to piękne mecze do jednej bramki z licznymi pięknymi akcjami bramkowymi i wspaniałą grą!
EDIT
emj10: PIERWSZY!
