Wyświetl pojedynczy post
Drozd
Senior Member
 
Od: 03.2005
Skąd: North-east KR

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#569
Stary 22.05.2011, 09:02
tofik napisał(a):Wyświetl post
Nie można porażki zrzucac na rezerwowy skład, bo wcale taki rezerwowoy nie był. Więc wychodzi, że byli słabsi, albo odpuscili. Obydwa warianty optymizmem nie napawają.
Nie żartuj, czarny nas przekrecił i to podręcznikwo. W koszykówce sporcie bezkontaktowym istnieje tzw zasłona. Czyli obrońca może stanąć na drodze atakującemu i jeżeli w momencie kontaktu będzie nieruchomy a atakujący na niego wpadnie jest faul w ataku. Pareiko wyzaźnie się zatrzymał więc nie ma o czym dyskutować. Ten jasiu co sędziował miał jeden cel, Legia ma wygrać, byłby nienormalny gdyby nie wykorzystał takiej szansy na ustawienie meczu. Jedną kretyńską decyzją dał karnego i oslabił Wisłę. Ciekawę jak go obserwator ocenił.

mr_kwolf napisał(a):Wyświetl post
To nie jest koszykówką, że pierwszeństwo ma osoba która jako pierwsza zajmie pozycje na boisku tylko pierwszeństwo ma osoba, która w danym momencie jest w posiadaniu piłki (ostatnia jej dotkneła).
Chyba sobie żartujesz. To ze faulowany jest ten który ostatni dotknął piłki wynika z faktu że zwykle do tej piłki biegnie dwóch. Oboje są w ruchu i najcześciej faulujący trafia w nogę która ułamki sekundy wcześniej trafiła w piłkę. Wtedy zasada którą opisałeś jest jedyną możiwą do zastosowania. Natomiast jeżeli napastnik biegnie w stronę nieruchomego obrońcy (a taki w momencie zderzenia był Pareiko) i wpada na niego uprzednio kopąc piłkę gdzieś w bok, to tylko załatwiony sędzia może gwizdnąć faul obrońcy. Idąc twoim tokiem rozumowania napastnicy rozpędzali by się i celowali w bramkarzy, a bramkarze chcąc uniknąć karnego musieliby przed napastnikami uciekać. Widziałeś kiedyś taką sytuację? Nie, więc nie wymyślaj.
Ostatnio edytowane przez Drozd : 22.05.2011 o godz. 09:16.
Hej Nasz TS !!
Odpowiedz cytując