Ja po rosyjsku śmigam i muszę powiedzieć ,że Sieriożka pojechał po całym tym cyrku równo z trawą. Jeszcze na boisku nazwał sędziego głupim je.banym chu jem. Potem liniowego wyzwał od głupków, ch ujów i kurew. Na koniec "co spokojnie

?"
PS. Śmiesznie ale i wzruszająco wyglądała scena jak i malutki krasnal Małecki ściągał tego rozjuszonego goliata z boska. Fajnie, fajnie. Małecki też aniołek taki ,że hej!!!
PS. Aniołek w sensie "spokojny,grzeczny" ,żeby tu homo-skojarzeń towarzystwo nie miało hahahhaha