Właśnie do mnie doszło, że tak naprawdę pudzian nie ma szans w mma. Jedyny atut jaki ma to siła, z której nie może za bardzo zrobić pożytku. Te kilka ciosów _bez_gardy powinno było tura powalić, nie wierze że Thompson ma aż taką szczękę, po prostu te ciosy są "normalne".
Kondycja miała być na 2 rundy + 3, niestety nie można się oszukiwać i mówić że taka była. W drugiej rundzie jak tylko zobaczyłem gościa to wiedziałem że to przegra, po godzinie biegania lepiej wyglądam niż on po 5 minutach.
Technika jakkolwiek się polepszyła, to jednak, szczególnie w parterze, bida. Ja już nie mówię o jakiś dźwigniach czy innych cudach, ale podstawowa jakaś umiejętność wywinięcia się, ucieczki, blokowania, przyciągania, cokolwiek. Kurcze, bezradnie wyglądał w tym parterze.
Na tą chwilę nie ma argumentów żeby coś znaczyć w tym sporcie. I teraz 2 wyjścia - albo niech wróci tam, gdzie był mistrzem, albo niech jedzie gdzieś w alpy wysoko i biega codziennie pod górę kilka km i ćwiczy technikę. Szkoda mi gościa, ale cóż.
Mamed, uwielbiam gościa

Powodzenia.
*Update - to jest zawodnik światowej klasy. Kropka.