Karherop napisał(a):

wiesz co Ci powiem , jako że przypinasz taką a nie inną łatkę Chavezowi ( nie negując jednocześnie że jest naszym najlepszym obrońcą ) wniosek z powyższego wywodu jest jeden :
żaden z obecnych 8 (?) obrońców w kadrze nie nadaje się do gry w LE czy LM ( de fakto 2 nie nadaje się nawet na ekstraklase ), Bunoza też nie trafia w piłkę w swoim polu karnym , Jaliens jest wolniejszy od Chaveza i też wchodzi na raz o Cikoszu czy Paljiciu nie wspomne . Kowalski i Branco wiadomo , a Burliga to taki sam obrońca jak Paljic ( z taką samą inklinacją a raczej jej brakiem )
|
Tak, dokładnie tak jest. Z jednym zastrzeżeniem - Jaliens nie wchodzi na raz. Wręcz przeciwnie, przeważnie zbyt kurczowo trzyma się wybloku i zapomina o tym, że powinien też w odpowiednim momencie zaatakować piłkę.
Karherop napisał(a):

|
to co powiedziałes o Chavezie równie dobrze można powiedziec np o Maiconie oglądając np mecz LM Inter - Tottenham i o tym jak wkręcał go w ziemie Gareth Bale . Oczywiście to inny poziom sportowy ale rodzaj błędów ten sam .
|
Chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Bale woził Maicona, o jest po prostu w tym dostatecznie dobry. Podobnie nie mam pretensji do Chaveza o to, że go Manu parę razy powiózł, tym bardziej, że Chavez jest stoperem. Ja do Chaveza mam pretensje o to, że popełnia błędy własne, niewymuszone. Ma wybić półgórną piłkę, nikt go nie atakuje, a on z własnej nieumiejętności nie trafia w futbolówkę. To samo ze wślizgiem na Szałachowskim. Chavez nie miał tam prawa wchodzić wślizgiem, bo pomyłka oznaczała taką właśnie sytuację - Chavez pojechał i mógł sobie na leżąco obejrzeć resztę akcji. Tam trzeba było Szałachowskiego blokować, ewentualnie nawet faulować, ale bez asekuracji nie można pozwolić sobie na takie wejście. Sęk w tym, że Chavez wślizgi robi nagminnie, a nie powinien. Widziałeś kiedyś, żeby jakiś obrońca w niezłej lidze tak regularnie szorował tyłkiem murawę? Bo ja nie. Bo to się nie opłaca, jak nie wygrasz piłki to zawalasz akcję. Wślizg to ostateczność, którą trzeba stosować z umiarem i wyczuciem.
Karherop napisał(a):

|
PS. To że nie odniosłem się merytorycznie do tego co powiedziałem to jest Twoje zdanie , moje jest całkowicie inne i nie będę się już powtarzał . Poza tym znajdz mi obrońce na świecie który nie popełnił nigdy niewymuszonego błędu . Nikt taki nie istnieje .
|
Pewnie, że taki nie istnieje. Tylko dobry obrońca popełnia niewymuszone błędy rzadko, Chavez z wybiciami półgórnych piłek, z nadużywaniem wślizgów i z podawaniem piłek do partnerów ma problemy nagminnie. On w tych elementach jest po prostu słaby. I nie ma co się czarować, że się poprawi. On w piłkę gra już paręnaście lat i nikt go tego jeszcze nie zdołał nauczyć.